szukaj  |   kontakt

Adsu - Taniec wariataDrużyna Wawrzyna - WilgaM.M. Dekiel - Ostatni rajd

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » Zajazd Bardów 2009 (piątek)
Zajazd Bardów 2009 - piątek 27 II 2009

Nie będzie to typowa dla mnie relacja. Nie będę tym razem skupiał się na opisywaniu poszczególnych wykonawców, gdyż po pierwsze, o niektórych z nich pisałem już przy okazji innych imprez i swojego zdania na ich temat zmieniać nie zamierzam; po drugie – niezręcznie mi jakoś próbować interpretować twórczość tych, którzy dla wielu z nas – początkujących bardów – są wzorami do naśladowania.

Michał Konstrat | 

Droga do Olecka 1670Postaram się za to w tej relacji oddać ducha imprezy, jaki towarzyszył tegorocznemu Zajazdowi Bardów. Pisać będę jako czynny uczestnik tych wydarzeń; jako osoba, która miała okazję upublicznić swoje muzyczne „ja” na deskach oleckiego teatru AGT, w którym odbywały się recitale zaproszonych gości. Podzielę się z Państwem swoimi odczuciami, wrażeniami, rozterkami, przemyśleniami… W dniach 27-28 lutego 2009 roku nad Oleckiem przetoczyła się fala nieprawdopodobnych, jak dla mnie, wydarzeń muzycznych. Te dwa dni wybrzmiewają w moim ciele po dziś dzień… Posłuchajcie (jak to zwykł był pisać w swoich książkach niepokorny Wojciech Cejrowski)…

Anna Kossakowska 923Dziś już wiem, że jadąc do Olecka na VIII Zajazd Bardów jako laureat konkursu o „ślad”, tak naprawdę nie zdawałem sobie sprawy z tego, co mnie czeka na miejscu. Owszem, po zapoznaniu się z listą osób, które miały wystąpić ze swoimi recitalami, spodziewałem się wielu chwil uniesień i wzruszeń, tym bardziej że wśród występujących byli moi starzy i nowi znajomi, a także Ci wielcy, z twórczością których nie miałem jak dotąd okazji bliżej się zapoznać. Cieszyłem się więc bardzo, że będę mógł wystąpić w ramach tej imprezy. Słyszałem wiele pochlebnych opinii na temat organizacji Zajazdu oraz poziomu, jaki reprezentują tam zaproszeni goście. Jechałem jednak przytłumiony codziennością życia, wpatrzony w szybę samochodu, myśląc o tych, których przyszło mi zostawić w domu. Przed Ełkiem dogoniłem Jurka Dziedziczaka, twórcę portalu ISAK. Razem odebraliśmy z dworca w Ełku Anię Kossakowską, kolejnego laureata konkursu o „ślad” i we trójkę przekroczyliśmy bramy Olecka.

Przerwa 262Niewielka sala oleckiego teatru AGT, w której miał się odbyć Zajazd, nie poruszyła mnie jakoś specjalnie. Ot, miejsce jak wiele innych, które miałem okazję odwiedzać podczas moich festiwalowych wojaży. Krótkie przywitanie z Adamem Andryszczykiem, organizatorem Zajazdu. Po próbie na scenie wiedziałem jednak, że będzie fajnie, bo nagłośnienie było znakomite. Czuło się przestrzeń, którą lubię mieć przy sobie podczas występu. Potem podróż do internatu, wypakowanie gratów z samochodu, obiad, prysznic, chwila relaksu, zadumy, szybkie prześpiewanie piosenek i powrót do teatru. Zbliżała się bowiem chwila rozpoczęcia imprezy, a ja miałem śpiewać jako drugi.

Program na piątkowy wieczór wyglądał następująco: Andriej Kotin – laureat konkursu o „ślad”, Michał Konstrat – laureat konkursu o „ślad”, Dominika Barabas, Antoni Muracki, Jarosław Wasik.

Na moment przed uroczystym rozpoczęciem VIII edycji Zajazdu Bardów wyszedłem z garderoby, żeby zobaczyć, co się dzieje na zewnątrz, bo szum jakiś dobiegał do moich uszu. Był piątek, jakoś parę minut przed 17:00. Stanąłem jak wryty. Sala była wypełniona po brzegi!.. Powtarzam: piątek, parę minut przed 17:00!.. Normalny dzień pracy… Ludzie kotłowali się przy wejściu, przy szatni, w Klubie Cooltura, który znajdował się pod sceną. Ktoś ustawiał kamerę telewizyjną, aparaty fotograficzne. Owszem, spodziewałem się tłumów na Antoniego Murackiego czy Jarosława Wasika, bo to przecież magiczne nazwiska, gwiazdy wieczoru, ale żeby na nas, początkujących bardów-amatorów, taka rzesza ludzi przyszła?!? Przecież nikt nas tu nie zna!.. Nie mogłem w to uwierzyć!...

Opublikowany: 2009-04-15 18:40:00
Strony: