szukaj  |   kontakt

Szymon Zychowicz - Zielony wierszKatarzyna Brzozowska - KołysankaJerzy Dziedziczak - Pamięci innych poświęcam

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2013 » XXV Gitarą i Piórem w Karpaczu
XXV Gitarą i Piórem w Karpaczu - koncert pod wyciągiem

XXV jubileuszowa edycja Gitarą i Piórem już za nami. Stok Lodowiec w Karpaczu przeżył zmasowany atak karimat, rozkładanych krzesełek, śpiworów, koców, mat termicznych. To sprzęty, bez których na kilkugodzinne koncerty przychodzą tylko przypadkowi goście lub zimnolubni wielbiciele piosenki literackiej.

Dorota Olearczyk | 

Dwudniowy festiwal rozgrzewał widzów i słuchaczy twórczością wyjątkowych artystów. W piątek, 16 sierpnia, wystąpili: Tomasz Steńczyk, Wolna Grupa Bukowina, Andrzej Poniedzielski, Grzegorz Turnau. Na sobotę zaplanowano wieczór z Wojtkiem Jarocińskim, Szymonem Zychowiczem, Arturem Andrusem i Mariuszem Lubomskim. Po koncertach znanych artystów mogli wystąpić pasjonaci i amatorzy piosenki nieobojętnej. Tak zwana "wolna scena" zachęcała do autorskich prezentacji utworów własnych i zapożyczonych.

Nam udało się dotrzeć do Karpacza w piątek około g. 20. Uwagę widzów przyciągał już Tomasz Steńczyk z zespołem. Widzowie stali po jednej stronie sceny, obok zaplecza gastronomicznego i siedzieli na stoku w dużym zagęszczeniu. Jedni i drudzy zasłuchani. Kiedy na scenie grała i śpiewała Wolna Grupa Bukowina zmierzchało. Słychać było coraz śmielsze wtórowanie publiczności. "Chleb się chlebie, chleb się chlebie…", "Skąd przychodził, kto go znał…", "Zagram dla Ciebie na każdej gitarze świata…"

Potem Andrzej Poniedzielski bawił refleksyjnym słowem opowiadając m.in. o pętli kiwi. Kiedyś- pasta do butów, potem- owoc, teraz owoc o smaku pasty do butów. Swój monolog przeplatał piosenkami z najnowszej płyty ("SzlafRock&Roll") i tymi starszymi. Zachęcał do wesołego śpiewania refrenu:
"La La La
La La La
Ta piosenka to piosenka całkiem zła
To piosenka, która mówi
Jak się nie ma, co się lubi
To nie lubi się i tego, co się ma"

Rozgwieżdżone niebo wyraziście wskazywało wielki i mały wóz, kiedy Grzegorz Turnau z zespołem wchodził na scenę. Zaśpiewał utwory w nowych, niebanalnych aranżacjach. Artyści w plenerze brzmieli zaskakująco dobrze.

Karpacki stok, po raz kolejny, stworzył niezwykłą przestrzeń do słuchania piosenki literackiej. Noc z piątku na sobotę była zimna, jak zawsze, ale niewielu przemarzniętych słuchaczy opuściło swoje miejsca przed północą.

Opublikowany: 2013-09-02 11:30:00

fot. Julian Olearczyk