szukaj  |   kontakt

Łukasz Jakubowski - Pola w złocieNoro Lim - FeniksDGZZ - Zwody [2001]

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.

Wywiady:

strona główna » wywiady » Wywiad z Waldemarem Śmiałkowskim (2009)
Wywiad z Waldemarem Śmiałkowskim - rozmawia Piotr Szauer (2009)

To kim jesteś na scenie, jak się na niej zachowujesz, co piszesz i co masz do przekazania - wymyślałeś sobie jakoś szczególnie, czy jest to zupełnie naturalne?

Z całą pewnością niczego sobie nie wymyślałem... Nie myślałem nigdy nad czymś takim, co nazywa się kreacją sceniczną, itd. Siadam sobie na zwykłym krześle, stawiam sobie podnóżek (kiedyś stawiałem jakiś tam futerał)... Dlatego, że tak jest mi wygodnie. Ale wiem, że pytasz też jak gdyby o inne rzeczy. Cóż... Wydaje mi się, że jeżeli coś jest prawdziwe, szczere, to z całą pewnością dotrze do ludzi. Ludzie nie lubią kłamstwa! Myślę, że to jest recepta. Poza tym wiadomo, że instrument musi być w jakiś sposób opanowany i głos też musi brzmieć poprawnie. Mówię w tym momencie o rzeczach technicznych. Natomiast każdy ma jakiś tam inny tembr głosu... Być może ludziom podoba się właśnie to, być może melodyka. Natomiast przede wszystkim - praca, praca, praca nad tekstem. Potrafię na przykład pisać jedną rzecz przez kilka miesięcy, bo brakuje mi jednego wersu i on gdzieś tam dojrzewa. I dopóki ten tekst nie będzie zamknięty w taki sposób, że sam powiem sobie: „tak, to jest dokładnie to, o co mi chodziło!" - nie pokażę tego publicznie i nie zaśpiewam... Jednak podstawą, żeby cokolwiek robić jest prawda i szczerość...

Co Waldek Śmiałkowski robi na co dzień we Wrocławiu?

Spotyka się ze znajomymi, czasami pije dużo „herbaty", chodzi na wernisaże lub siedzi w domu, gdzie pisze i pracuje nad piosenkami...

A pisze tylko piosenki czy również wiersze?

Również wiersze... Jest tego trochę. Być może kiedyś ukaże się to w formie jakiegoś tomiku. Ale głównie piszę piosenki...Natomiast z całą pewnością są to teksty poetyckie, literackie...

Niełatwo jest chyba utrzymać się żyjąc tylko z grania?

Ostatnio to mi się udaje... Wiadomo - są górki i dołki... Czasami jest bardzo dobrze a czasami trudno. Kiedy widzisz, że jest jakiś odbiór twojej twórczości, są zamówienia na koncerty, w którymś momencie decydujesz się żeby poświęcić się temu całkowicie - nie rozpraszać się i rozmieniać na drobne. Gdybym robił cokolwiek innego, żeby tylko mieć parę stówek więcej - z całą pewnością twórczość traciłaby na tym. Więc póki co, staram się żyć z koncertów i to mi się udaje. Co będzie później - czas pokaże... Mam nadzieję, że mimo doby internetu, wielu ludzi będzie kupowało płyty i to dla nich będzie wartością, żeby od początku do końca dotknąć jej, obejrzeć okładkę, otworzyć, a nie ściągać z sieci... No bo to jest tak, że jeżeli wiele osób ściągnie sobie taką płytę - ja sprzedam ich mniej... I być może za jakiś czas nie będzie takiego Śmiałkowskiego i paru innych... i nie będzie tych piosenek, którymi tak wielu się zachwyca... Jeżeli ludzie nie będą chodzili na nasze koncerty i kupowali naszych płyt - to nas nie będzie...

Mówisz o sobie, że „żyjesz raczej w dur a śpiewasz w moll". Mówisz też, że piosenka powinna być szczera... Czy zatem piosenka powinna wyrażać tylko Twoje smutki?

Absolutnie nie! Ja piszę tak, jak czuję... Słyszałem kiedyś takie powiedzenie, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć, czyje to słowa. Chodzi o to, że gdy jestem szczęśliwy to leżę sobie na przykład na jakimś łóżku czy leżaku, popijam drinka i opalam się - i nie piszę w tym momencie piosenek... Bo piosenki pisze się z jakiejś potrzeby. Ciekawostką byłoby dla mnie napisać jakąś wesołą piosenkę - choć ta zagrana tu dzisiaj, mam nadzieję, że nie była smutna... Rzadko jednak mi się to udaje... Dlatego jest w tym jakaś melancholia - zatrzymuję się nad czymś, co mnie w jakiś sposób dotyka czy wzrusza... Podejście do sztuki może być bardzo różne. Natomiast ja zgadzam się z twierdzeniem, że sztuka ma dotykać i wzruszać...

Opublikowany: 2009-08-28 11:20:00
Strony:
notka o autorze...
Piotr Szauer - śpiewający autor, dziennikarz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie. Więcej o autorze: www.szauer.blog.onet.pl
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 6,00
Komentarze