szukaj  |   kontakt

Andrzej Wawrzyniak - Podzielimy się milczeniemDGZZ - My dzieci [2011]Jacek Gutry & Gut-muzyk - Polski Folk-lor

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.

Wywiady:

Wywiad z Mirosławem Czyżykiewiczem - rozmawia Piotr Szauer (2009)
Piotr Szauer | 

Rozmowa z Mirosławem Czyżykiewiczem - kompozytorem, poetą, pieśniarzem, malarzem - jednym słowem: ARTYSTĄ...

Spotykamy się w trakcie XXXV Ogólnopolskich Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy Poezję" w Olsztynie. Pamięta Pan, które to już Pana Spotkania?

Pierwszy raz przyjechałem tutaj w 1981 roku i było to dla mnie ogromne przeżycie i dość wysokie doświadczenie zawodowe. Występowałem wtedy w zespole „Ostatnia Wieczerza w Karczmie Przeznaczonej do Rozbiórki", ale grałem też swoje solowe utwory przy gitarze. Dostaliśmy tutaj wtedy dwie nagrody. To był przedziwny rok, szczególny dla Polski... Swoją nagrodę wręczała tu też Solidarność i kilka ciał sprawczych, które doprowadziły do tych Spotkań. Im też pewnie uczestnicy zawdzięczali dwutygodniowe warsztaty, podczas których mogliśmy doskonalić swój warsztat - kształcić go pod okiem wybitnych specjalistów. Pamiętam z tamtego czasu na przykład Lecha Terpiłowskiego i niezwykłą atmosferę poetyckiego święta, rozmów do rana... Zdaje się, że odbywało się to w klubie „Bakałarz". Tam rozmawialiśmy właściwie o wszystkim do samego rana - przy jakimś piwie, o które było wtedy trudno. Wtedy także spotkałem tutaj pierwszy raz Jacka Kaczmarskiego...
 
I od tego czasu Olsztyn stał się bardzo Panu bliskim miejscem?
 
Od 1981 roku opuściłem tylko trzy albo cztery Spotkania... Miałem honor pełnić tutaj rolę członka Rady Programowej. W czasie kiedy mieszkałem w Olsztynie - Spotkania zatrudniły mnie. Zagrałem tutaj przy gitarze szereg recitali... Jeden pamiętam szczególnie, bo na zamku zebrało się chyba ponad siedemset osób i mogłem zaśpiewać sam przy gitarze swoje stare piosenki i było to niezwykłe przeżycie... Na pewno tutaj - w Olsztynie - zdobywałem szlify zawodowe. To niezwykle ważne dla mnie miejsce... Tutaj zresztą powstały też moje opracowania muzyczne wierszy Josifa Brodskiego, kiedy po którychś Spotkaniach zamieszkałem tu na ponad osiem miesięcy. I w 1992 roku w Teatrze im. Stefana Jaracza program ten - zatytułowany „Świat widzialny" - miał swoją premierę. Brodskiego śpiewam do tej pory - cały monograficzny program trwa już w tej chwili chyba ponad dwie godziny... Także z Olsztynem - jak Pan widzi - wiąże mnie bardzo dużo... Wiele przyjaźni tutaj się zawiązywało, wiele rozmów - zdarzeń, które później, w przyszłości okazały się niezwykle cenne. Korzystałem z tego tygla towarzyskiego i nieraz nie spałem tutaj kilka nocy, bo tak ciekawe były to rozmowy, ale i sama aura Olsztyna. Niektóre Spotkania kończyły się też nad jeziorkiem w Kortowie. Nie wiem, jak jest tam teraz, ale wtedy były tam niezwykle fajne warunki do rekreacji: plaża, łódki... Na kocyku piło się piwo i różne inne spirytualia... I dużo rozmawiało - o muzyce, literaturze, sytuacji politycznej... Po prostu nie było tematów, których można było tutaj nie poruszyć... Pod tym względem Spotkania przynosiły bardzo duży pożytek młodym ludziom, którzy zawiązywali tutaj znajomości, przyjaźnie, łączyli się w grupy, planowali wspólne występy... To rzeczywiście niezwykła historia...
 
Przyglądając się Spotkaniom dziś - jakie dostrzega Pan różnice?
 
Spotkania zawsze były przygotowane profesjonalnie. Dziś widać to jeszcze bardziej - świetne światło, świetny dźwięk... I myślę, że niezwykła reprezentacja uczestników z poprzednich lat przyjechała tu w tym roku. Widać, że każdy z tych ludzi pracuje i znajduje swoje miejsce na scenie - czyli ta praca w żaden sposób nie idzie na marne a przynosi wiele pożytku publiczności, która przyjeżdża tutaj z całej Polski. To stało się już miejsce kultowe, legendarne! Bardzo brakuje lipy, która stanowiła symbol Spotkań Zamkowych - dwa lata temu gruchnęła w Polsce wieść i złączyła nas w pewnego rodzaju „żałobie" po pięknym drzewie, które zdobiło tutaj scenę i zamek przez cały rok...

Opublikowany: 2009-09-10 11:20:00
Strony:
notka o autorze...
Piotr Szauer - śpiewający autor, dziennikarz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie. Więcej o autorze: www.szauer.blog.onet.pl
Oceń ten artykuł
Komentarze