szukaj  |   kontakt

DGZZ - My dzieci [2011]Drużyna Wawrzyna - A tam jest nieboDaniel Gałązka - Daj mi czas

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.

Wywiady:

strona główna » wywiady » Wywiad z Jarosławem Jarem Chojnackim (2009)
Wywiad z Jarosławem Jarem Chojnackim - rozmawia Piotr Szauer (2009)
 Jarek Chojnacki Jarek Chojnacki Jarek Chojnacki Jarek Chojnacki Jarek Chojnacki
Piotr Szauer | 
Rozmowa z Jarosławem Jarem Chojnackim - muzykiem, kompozytorem, pieśniarzem, „wybitnym interpretatorem piosenki literackiej"...

Spotykamy się w olsztyńskim Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych przed koncertem Wojtka Gęsickiego i Krzysztofa Daukszewicza. Często przysłuchuje się pan występom swoich muzycznych kolegów?

Zabrzmi to może niezbyt korzystnie dla środowiska artystycznego, ale my - występujący na scenie - bardzo rzadko korzystamy z tej przyjemności słuchania... Więc - co tu dożo mówić - nie jestem częstym gościem takich koncertów. A już na pewno nie jestem częstym gościem olsztyńskiego CEiIK-u. Natomiast kiedy sam gdzieś występuję - czy chcę czy nie chcę - z racji zawodowych, artystycznych a czasami bardzo osobistych (takich jak zazdrość), idę na koncert, żeby posłuchać i ocenić mojego kolegę czy koleżankę.

No właśnie - a jak to jest z zainteresowaniem postacią Jarosława Chojnackiego? Często pan koncertuje?

W sezonie między wiosną a jesienią -tak. Natomiast dramatycznym okresem jest zima - trzeba wtedy żyć z oszczędności. Ale nie narzekam. Jest dobrze! Zobaczymy jak będzie w tym roku...

Dlaczego o to pytam... Wiem, że zaszył się pan czas temu jakiś w małej wioseczce pod Szczytnem. Natomiast wielu artystów, którzy pochodzą właśnie z takich „małych ojczyzn" często ucieka do dużych miast, które dają większe możliwości rozwoju...

Miałem wiele propozycji zamieszkania w większym mieście, w którym mógłbym realizować się artystycznie - mogłem mieszkać w Krakowie czy Wrocławiu. Próbowałem w Warszawie, ale to miasto - ze swoją specyfiką i mentalnością - nie za bardzo mi pasowało. Natomiast prawdą jest, że jeżeli chcesz się rozwijać, więcej koncertować, mieć ten kontakt ze światem artystycznym - musisz mieszkać w dużym mieście i to nie byle jakim... Może to być Warszawa, aczkolwiek wolałbym, żeby to było Trójmiasto, Kraków, Wrocław czy nawet Łódź. Dlaczego więc mieszkam na wsi? To pewnie wynika z mojego stosunku do sztuki i tego, co chcę osiągnąć. Mieszkanie na wsi wiąże się z pewnym stylem życia, który pozwala mi zdystansować się do tego, co widzę, gdy jadę na koncert i stykam się z artystycznym środowiskiem. Mam do tego inny stosunek, ale myślę, że nie jestem jakimś zjawiskiem nadprzyrodzonym, jeżeli chodzi o unikanie dużych miast. Ja po prostu nie chcę tam mieszkać i tracić dziennie cztery godziny w korkach...

Opublikowany: 2009-10-09 11:30:00
Strony:
notka o autorze...
Piotr Szauer - śpiewający autor, dziennikarz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie. Więcej o autorze: www.szauer.blog.onet.pl
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 4,40
Komentarze