szukaj  |   kontakt

Tomasz Rokosz - Uderzasz w lódSfera szeptów - Z najszlachetniejszych kamieniAndrzej Marczyński - Piosenka dla gapowicza

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Wywiady:

strona główna » wywiady » Wywiad z Beatą Osytek (2009)
Tu dresiarze mówią wierszem - wywiad z Beatą Osytek - rozmawia Przemek Bogusz (2009)
Prowadziłaś też cykle koncertów piosenki poetyckiej na Mariensztacie i na Starym Mieście. Na Pradze Południe nie dałoby się zrobić czegoś podobnego?

Kilka lat temu były Noce Poetów w Parku Skaryszewskim, organizowane przez moich znajomych. Bardzo mile je wspominam, dużo się działo. Tu ktoś recytował wiersze, dalej ktoś inny śpiewał, gdzie indziej był happening. Krążąc po parku można było odbierać poezję na różne sposoby. Ale ostatnio rzeczywiście jakby mniej jest takich projektów.

Do niedawna mieszkałaś na Pradze Południe, choć to tylko jedno z miejsc w których zatrzymałaś się na dłużej. Jak wypada na tle innych?

Nawet się zastanawiałam, czy nie osiąść tu na stałe, chciałam kupić mieszkanie, które przez pewien czas wynajmowałam, na rogu Grochowskiej i Terespolskiej. Ale kiedy jego właściciel zaczął przede mną snuć wizje rozwoju dzielnicy, opowiadać że będzie tu świetna komunikacja, metro, stadion narodowy... to jakoś straciłam entuzjazm. Wyobraź sobie te tysiące ludzi, ciągnące pod oknami na stadion, korki na ulicach! Myślę natomiast, że wrócę kiedyś na Pragę Północ, gdzie mieszkałam na Inżynierskiej. Przez pierwsze trzy miesiące było ciężko: dozorca udawał, że mnie nie zna i nie odpowiadał na moje „dzień dobry”, a młodzież rzucała we mnie śnieżkami. Ale kiedy już zrozumieli, że nie zniechęcę się i zostanę, to wszystko się zmieniło. Dozorca zaczął odpowiadać, chłopaki przestali rzucać śnieżkami, a z bramy obok przyszedł pan i powiedział, że można już parkować samochód.

Nie ma lekko, swoje trzeba było odcierpieć.

Tutaj potrzeba czasu, żeby wkupić się w łaski ludzi. Nie zadzierać, być miłym, robić zakupy u pani w warzywniaku, która powie innym, że jesteś w porządku. Praga jest specyficzna, ale mnie jej charakter odpowiada. Czasem jej mieszkańcy potrafią zaskoczyć. Pamiętam taką sytuację, wracałyśmy kiedyś nad ranem, piechotą, z imprezy – z Gocławia na Grochów, same dziewczyny. Nie pamiętam skąd, ale miałyśmy ze sobą dużo kwiatów i rozdawałyśmy je napotkanym mężczyznom. No i przy Zamienieckiej, w bramie, stał dresiarz. Ale taki normalnie, z wyglądu, zawodowy morderca, po prostu straszny. A my do niego z kwiatkiem. Słuchaj, on tak się wzruszył, prawie do łez. „Kwiatek? Dla mnie? Mnie nikt nigdy w życiu nie dał kwiatka, nic mi nikt nie dał” - mówi do nas. No i zaprosił nas na podwórko, gdzie byli jego kumple, ktoś skoczył do nocnego i na jakimś stole do ping-ponga zrobili nam taką imprezę, że do dzisiaj pamiętam. Pełna kultura oczywiście, a jeden z tych chłopaków, przy tym stole, recytował wiersze klasyków. Nie do wiary, ale tak było. Praga jest niezwykła.
Opublikowany: 2010-01-12 12:40:00
Strony:
Wywiad ukazał się w dwutygodniku Mieszkaniec, 17 grudnia 2009.

Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 4,00
Komentarze