szukaj  |   kontakt

Qsz - Wiem żeDominika Barabas - CieńAndrzej Wawrzyniak - Wypij ze mną

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2012 » Wirtualka polsko-czeska - koncert Jaromira Nohavicy w realu
Wirtualka polsko-czeska - koncert Jaromira Nohavicy w realu

Koncert Jaromira Nohavicy odbył się w przeddzień sobotniego meczu drużyny polskiej z czeską. Niezwykle ciepłe i entuzjastyczne przyjęcie zgotowała artyście wrocławska publiczność. Atmosfera spotkania z bardem przypominała tę ze stref kibiców. Oczywiście było subtelniej niż na ulicach, czasem poetycko i liryczne

Dorota Olearczyk | 

Jednak, wspólne śpiewanie i motyw mistrzostw powracał niczym najlepiej napisany refren piosenki. Już na początku koncertu publiczność przygotowana do rozgrywki i zaczepnej rozmowy z artystą wręczyła Jaromirowi biało-czerwony szalik. Wtedy to kontekst spotkania został wyraziście zarysowany i nie było ucieczki od tematu, ale też nikt się nie spodziewał się dezercji od aktualnych wydarzeń sportowych.

W jednej z piosenek z dużą sympatią i dbałością o formę artysta życzył Polakom remisu z Czechami. Choć –jak wszyscy wiedzieliśmy, żeby wyjść z grupy potrzebna nam była wygrana z Czechami. Nohavica podkreślał, że dobrze nam wychodzą remisy. Innym razem zapewnił, że szalik, który otrzymał w prezencie położy w szafie obok koszulki z autografami reprezentacji Czech. Największy aplauz wzbudził piosenką o Kubie Błaszczykowskim. Balladą o Kubie, którego lubię, a nawet szanuję artysta zakończył swój występ. Zanim to jednak nastąpiło polecił on publiczności, by ją nagrała i nie reagowała zbyt głośno, bo tekst będzie zatarty śmiechem. Autorem finałowej ballady był, znany z przebojowej „Czarnej Heleny” i „Spałem w Pile, piłem w Spale”, dziennikarz Radiowej Trójki - Artur Andrus. Niepowtarzalne wykonanie Jaromira zabrzmiało wybornie i bardzo aktualnie. Pewnie już krąży koncertowy zapis piosenki w youtubie.

Na koncercie nie zabrakło także najsłynniejszych utworów m.in. „Sarajewa", „Gwiazdy", „Kreciego metra" (z refrenem Rrrrrrrrrr...), czy „Pochodu zdechlaków"
Cyrhoza, tromboza, gruźliczy kaszel,
tuberkuloza, tak - to wszystko nasze
Neuroza, skleroza, skrzypienie w plerach,
paradontoza, nie!, no to już afera

Ale w głębi naszych ciał
duch niezłomny tkwił,
Żyliśmy na swał
- lecz nie stało sił

Podczas piątkowego koncertu Jaromir Nohavica akompaniował sobie na gitarze i heligonce (najstarszych typ akordeonu). Towarzyszył mu znakomity polski akordeonista Robert Kuśnierski. Rozkład sił na scenie był doskonale zharmonizowany. Sceniczny remis nie ziścił się dzień później na stadionie. Ale za to jak sympatycznie było w Sali Koncertowej Radia Wrocław w piątek.

Opublikowany: 2012-06-21 17:40:00

foto: Julian Olearczyk