szukaj  |   kontakt

Dorota Wasilewska - Ballada o smutnej szmacieQsz - Dwa słowaTomasz Rokosz - Dla Hemingwaya

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » V Wrocławski Przegląd Kultury Studenckiej 2009
V Wrocławski Przegląd Kultury Studenckiej 2009 - Wrocław 20-22.11.2009
W weekend, od 20 do 22 listopada 2009, nad Odrą znów rozbrzmiewały dźwięki poezji śpiewanej. Odbył się tu jubileuszowy, V Wrocławski Przegląd Kultury Studenckiej. Podobnie, jak w zeszłym roku, zorganizowano go w pomieszczeniach nieśmiertelnej (choć nieczynnej już) stołówki PWr. Chciałbym przedstawić Wam Przegląd dosłownie i w przenośni "od kuchni", jako że przez wszystkie trzy dni pomagałem robić kanapki i rozdawać herbatę strudzonym wolontariuszom i wykonawcom.
Grzegorz Pietrzak | 
Maciej Służała (fot. Wottek)Przygotowania do imprezy trwały dość długo, na szczęście stołówka nie działa już pełną parą i nie trzeba było lawirować pomiędzy setkami wygłodzonych studentów. Organizatorzy, z pomocą wolontariuszy, w krótkim czasie rozreklamowali Przegląd w mieście, a także uprzątnęli miejsce koncertów. W tym roku patronowały nam wszystkie ważniejsze uczelnie, ułatwiło to trochę dotarcie do potencjalnej studenckiej publiczności.

WPKS rozpoczął się w piątek. Widownia otrzymała smakowity dla ucha kąsek, złożony z zespołów stanowiących wręcz ikonę dzisiejszej piosenki studenckiej. Koncert rozpoczęła laureatka zeszłorocznego przeglądu, Basia Beuth, czarując zgromadzonych ludzi swoim mocnym głosem. Po niej na scenę wyszedł zespół Cisza Jak Ta, który – nawiasem mówiąc – spełnił moje oczekiwania odnośnie tego wieczoru, grając "Kołysankę dla Joanny" i "W naszym niebie". Później wystąpili także: Żeby Nie Piekło (z kilkoma świetnymi kawałkami), Grupa Przejście, Tomasz Jarmużewski (niezawodnie porywając publiczność przy pomocy przebojów "Pod słońce" i "Gdzie okiem sięgnąć"), U Pana Boga za Piecem i Na Bani. Piątek stanowił najintensywniejszy, festiwalowy dzień. Na zapleczu kłębiło się mnóstwo artystów, widownia zaś zapełniła się po brzegi. Poświęciliśmy kanapkom mnóstwo pracy, ostatnie zespoły widzieliśmy już tylko kątem oka na ekranach realizatorów.

Sobota miała zupełnie inny charakter - spędziliśmy na stołówce ponad 12 godzin na dwóch koncertach. Pierwszy z nich był konkursem dla wykonawców muzycznych. Przyznam szczerze, że to moja ulubiona część wszelakich festiwali, pozwala bowiem na podpatrzenie nowych trendów, a przede wszystkim na obserwowanie nowych „potęg” poezji śpiewanej w samym ich zarodku. W tym roku pojawiło się kilka zupełnie nowych zespołów. Jako jedna z pierwszych zagrała grupa Poza Czasem, prezentując publiczności żywiołowe, łemkowskie utwory „Na potoczku-m prala” i „Oj ty Niczenko”. Jej wokalistka, Marta Wawrzosek, określiła Przegląd jako wymarzone miejsce na debiut sceniczny. I rzeczywiście, sądząc po reakcji widowni, znajdowało się na niej sporo osób zafascynowanych folkiem z beskidzkiego pogranicza. Muzykę w zupełnie innym klimacie przedstawił zespół EKG, grając genialnie norwidowskiego „Pielgrzyma” w interpretacji Kamili Konopczak oraz nieco spokojniejszą, autorską „Sobotnią”. Jak trafili na WPKS? Zapytani o to powiedzieli: „Jesteśmy zwariowaną grupą spod znaku EKG, tworzoną przez przyjaciół, którzy poznali się Zespół EKG  (fot. Wottek)podczas wyjazdów w góry. Kiedy zbytnio zasapaliśmy się podczas wchodzenia na szczyt, lekarz w schronisku zalecił nam wykonanie badania EKG. Badanie wykazało, że nasze serca biją w tym samym, przyspieszonym tempie, a jego wynik możecie zobaczyć w tegorocznym konkursie na scenie. Choć każde z nas muzykuje sobie mniej lub bardziej dla siebie lub innych, to nasz pierwszy wspólny występ.”. Czarnym koniem konkursu okazały się znów (po tegorocznej „Kropce” w Głuchołazach) Gosia i Kasia z Myśli Rozczochranych Wiatrem Zapisanych. Pomimo drobnych problemów technicznych oczarowały publiczność piosenkami utrzymanymi w mocno turystycznej konwencji. Dość powiedzieć, że podczas ich występu cała sala klaskała. Zadziwiające, jakie bogactwo muzyki może wydać z siebie gitara i grzechotka, wespół z dwoma fajnymi głosami! Inne konkursowe zespoły pomijam – albo są już znane szerszemu gronu, albo nie było mi dane ich obejrzeć.
Opublikowany: 2009-11-30 17:30:00
Strony:
notka o autorze...
Grzegorz Pietrzak - pochodzi z Kielc, ale przebywa na emigracji we Wrocławiu. Absolwent informatyki. Obecnie nieugięty student filologii czeskiej, w nieustannej symbiozie z gitarą... Prowadzi blog chorynawyobraznie.blogspot.com, na łamach którego umieszcza swoje przemyślenia o polskiej i czeskiej muzyce, w szczególności poezji śpiewanej. I niejako przy okazji stara się zaszczepić trochę nowych trendów, prezentując mało znane utwory mało znanych wykonawców :-) 
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 3,55
Komentarze