szukaj  |   kontakt

Gabriela Lencka - Mój MisiuBartek Dzikowski - SOUND OF WORDSSzymon Zychowicz - Wolni od trosk

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2012 » „Szukam, szukania mi trzeba...” - Bukowina w Łykendzie
„Szukam, szukania mi trzeba...” - Bukowina w Łykendzie

W czwartek, 19 maja 2012r, marynistyczno- undergrandowy wrocławski Klub Muzyczny Łykend orzeźwiająco pozieleniał, zalśnił i zabrzmiał Bukowiną. Tego dnia w ramach Etno Jazz Festiwalu na małej, ale pojemnej scenie zagrała i zaśpiewała Wolna Grupa Bukowina- legenda „Krainy Łagodności”.

Dorota Olearczyk | 

Zespół zadebiutował w 1971 roku na Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie, a założył go ówczesny maturzysta Wojciech Bellon. Od tego czasu grupa nie traci na swej popularności i nie zamierza poddać się ogólnej tendencji do likwidowania czy zawieszania działalności artystycznej - zapewniał podczas koncertu - Wacław Juszczyszyn. Wolna Grupa Bukowina nie planuje iść w ślady Starego Dobrego Małżeństwa, dzięki czemu takie wieczory jak ten czwartkowy w Łykendzie ze wspólnym śpiewaniem i rozmowami z artystami nie staną się reliktem przeszłości. Trzymamy za słowo.

Koncert WGB, dla niektórych widzów, rozpoczął się znacznie wcześniej niż planowano. Pierwsi słuchacze przybyli do klubu przed dziewiętnastą. Mogli dzięki temu zająć dogodne, strategiczne pozycje, zamówić coś przy barze, porozmawiać ze znajomymi i posłuchać próby zespołu. Muzycy stroili instrumenty, a niektórzy widzowie przygotowywali śpiewniki - przecież nie wszyscy pamiętają ostatnie zwrotki piosenek. Za to z refrenami nie było najmniejszego problemu, co było słychać i widać już po dwudziestej. Śpiewaliśmy, nuciliśmy, gawędziliśmy...

Na koncercie nie zabrakło oczywiście „staroharcerskich” pieśni bukowińskich. Okazało się, że "Sielankę o domu", "Majstra Biedę", czy "Bez słów" (Chodzą ulicami ludzie...) znają nawet Ci, którzy się tego po sobie nie spodziewali.

Zasłuchani ... znaleźliśmy wiosny spódnicę zieloną, chodziliśmy polami, polami, po miedzach, po miedzach, wyszliśmy z zimy trochę bladzi, ale graliśmy na każdej gitarze świata, na ulic fletach na nitkach babiego lata... i miał rację Andrzej Poniedzielski zapowiadając kiedyś zespół słowami: przed Państwem Wolna Grupa Bukowina, ale mają też szybsze kawałki.

Artystów, obrzuconym przez fankę białym bzem, nie trzeba było długo namawiać do bisów. Dzięki Bukowinie znaleźliśmy się w górach w centrum miasta, w środku tygodnia i w najlepszym towarzystwie.

Opublikowany: 2012-05-21 07:50:00

foto: Julian Olearczyk


Wolna Grupa Bukowina ma formułę zespołu otwartego, toteż występuje z nią wielu znanych wykonawców i muzyków. Trzon zespołu stanowią: Grażyna Kulawik, Wojciech Jarociński i Wacław Juszczyszyn. Twórcą większości piosenek jest nieżyjący założyciel zespołu- Wojciech Bellon.