szukaj  |   kontakt

Dominika Barabas - CieńApolinary POlek - Kołysanka dla NieznajowejŁukasz Jakubowski - Gminny Turniej

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » Powrót do korzeni 2009
Przegląd Piosenki Literacko-Turystycznej im. Jacka i Jana Stefańskich "Powrót do korzeni"
Przegląd Piosenki Literacko-Turystycznej im. Jacka i Jana Stefańskich „Powrót do korzeni” to jedno z tych wydarzeń naszego nurtu, gdzie pamięta się o atmosferze muzycznych spotkań poetyckich sprzed lat… Zobowiązuje już sama nazwa tego artystycznego przedsięwzięcia, które zrodziło się na bazie fascynacji twórczością grupy „Bez Jacka” oraz chęci zarażania młodych tym, co do przekazania mają im autorytety kręgu gitary i pióra.
Piotr Szauer | 

I choć główna idea Przeglądu w pełni zgodna jest z moim postrzeganiem i nadziejami związanymi z organizacją podobnych spotkań w całym kraju, nie omieszkam w tekście tym nakreślić niedopatrzeń, które rzutują na jej odbiór przez mi podobnych – grajków, dziennikarzy, obserwatorów… W dobrym duchu rzecz jasna, by w kolejnych latach było już tylko lepiej!

 Przegląd wędruje od swych początków po różnych zakątkach Krakowa. Trzecia jego edycja odbyła się już w trzecim kolejnym miejscu – Klubie Akademickim Uniwersytetu Rolniczego „Arka” – ostatniego dnia stycznia. W miejscu tym widać potencjał, dlatego z radością należy przyjąć wiadomość, iż organizatorzy imprezy planują związać się z nim na stałe. Profesjonalna scena, odpowiedni kontakt artysty z widzem, do tego wieczorny mrok i dobra gra świateł – wiele wniosły do podkreślenia magii spotkania dwóch stron… W kwestii technicznej zauważyć muszę również zdecydowanie lepsze niż w zeszłym roku (choć nie doskonałe, bo nierówne dla wszystkich uczestników) nagłośnienie konkursu. Momentami miałem nawet wrażenie, że panowie akustycy ewidentnie sprzyjają „swoim”. Pozostaje mi zatem wierzyć, że było to tylko pewne niedopatrzenie…

Ponarzekam jeszcze przez moment… Choć główną warstwą oceny takich imprez jest oczywiście ta artystyczna, nie sposób nie zauważyć kilku mankamentów organizacyjnych. Ja patrzę na to zawsze przez pryzmat uczestnika konkursu, o którego należy się troszczyć – sprawić, by w danym miejscu czuł się jak najlepiej, co w dalszej perspektywie skutkuje budowaniem dobrej opinii o przeglądzie i większym nim zainteresowaniem potencjalnych uczestników konkursu, a co za tym idzie – wyższym jego poziomem. I uchybienia takie, jak pozostawienie ich bez pewnego miejsca noclegu, są często sporym problemem – bo na przykład nie pozwalają pozostać im na miejscu do końca koncertów. W tym zaś przypadku – do sedna całego przeglądu, czyli wspólnego grania i dzielenia się swoimi myślami już po zakończeniu części koncertowej, które trwa do późnych godzin nocnych…

Organizatorzy i prowadzacy 3Jednak chylę czoła przed Alkiem Babiuchem, który Przegląd ten wymyślił i w sporej części wykłada nań ciężko zapracowane prywatne pieniądze. Z pasji i miłości do muzyki i słowa! Należałoby zatem zastanowić się jak dotrzeć do sponsorów, by te elementarne przecież warunki móc zapewnić konkursowiczom. Bo przecież Kraków – miasto niemałe… A i medialnie – choć organizatorom udało się pozyskać lokalnych patronów – Przegląd nie cieszył się wielkim zainteresowaniem. I życzyłbym sobie, by ta relacja, którą w tej chwili dla zachowania tych wspomnień piszę, nie była jedyną… Na media nie można się – mówiąc brzydko – wypinać. Nie w guście jest też się przed nimi płaszczyć. Należy jednak zabiegać, jak tylko się da, o to, by zainteresowały się tak wartościowymi spotkaniami artystycznymi. Bo nie o to chyba chodzi, byśmy przez kolejne lata zamykali się w tej swojej muzycznej enklawie… A czy w Krakowie nie ma dziennikarzy, których Przegląd ten nie mógłby zainteresować? Przecież to podobno stolica śpiewanej poezji w naszym pięknym i coraz zamożniejszym kraju…

I jeszcze jedna myśl nasuwa mi się w trosce o rozwój tej inicjatywy… O ile zainteresowanie koncertami wieczornymi było dość przyzwoite, już w trakcie konkursu sala świeciła pustkami… Należy zastanowić się zatem czy tradycyjnie już przyznawana przez publiczność główna nagroda jest rzeczywistym odzwierciedleniem artystycznych walorów prezentowanych piosenek, gdy głosy oddane w tym plebiscycie są w większości głosami samych uczestników konkursu i osób zaangażowanych w organizację przeglądu….

To kilka sugestii, na które warto zwrócić uwagę myśląc o kolejnych edycjach „Powrotu do korzeni”. A teraz już przechodzę do meritum, czyli opisu osobistych wrażeń artystycznych wywiezionych z weekendowej eskapady do Krakowa.

Opublikowany: 2009-04-23 17:30:00
Strony:
notka o autorze ...
Piotr Szauer
- dziennikarz studenckiego radia UWM FM w Olsztynie, gdzie w każdy poniedziałek o 22:00 prowadzi autorską audycję „Strefa Niepotrzebnych Słów i Dźwięków " poświęconą „temu, co w muzyce wywodzi się ze słowa"
- lider lubawskiej grupy „Sfera Szeptów "
- pomysłodawca i kierownik artystyczny Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie