szukaj  |   mapa serwisu  |   kontakt

Dariusz Rubin - DeszczAgata Gałach - Przystanek Ziemia ŚwiętaSergiusz Stańczuk - Widokówka na niebo
Przemek Bogusz - Płyta 19:30

Przemek Bogusz - Płyta 19:30

Nadałem jej tytuł „19:30” bo o tej właśnie godzinie w polskiej telewizji od dziesięcioleci zaczyna się najpopularniejszy program informacyjny. A piosenki, które znalazły się na krążku są inspirowane właśnie telewizyjnymi wiadomościami. Płyta dostępna w ISAK.SKLEP [więcej ...]

Dotykam dachów - płyta DGZZ

Płyta DGZZ

Debiutancka płyta Daniela Gałązki z Zespołem (DGZZ). Teksty m. in. Piotra Brymasa, Grzegorza Kolasińskiego, Jonasza Kofty. Muzyka Daniela Gałązki. [więcej...]

Debiutancki album Krzysztofa Napiórkowskiego

Introspekcja

Debiutancki album Krzysztofa Napiórkowskiego pt. 'Introspekcja' Pod tym hasłem kryje się 12 utworów autorstwa Napiórkowskiego. Płyta dostępna w ISAK.SKLEP [więcej ...]


Najlepsza Poezja Śpiewana
strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » The Engineers Band
Piosenka Literacka i The Engineers Band, czyli "Wielka muzyka w Małej Auli"
26 maja 2009 roku w Małej Auli Politechniki Warszawskiej odbył się niecodzienny koncert. Niecodzienny pod wieloma względami. Niecodzienny, bo dawał okazję żeby posłuchać piosenek "literackich" zaaranżowanych i zagranych przez zespół składający się z kilkudziesięciu muzyków. Niecodzienny, bo nagłośniony i oświetlony jak profesjonalne koncerty produkowane przez duże firmy z branży. Niecodzienny, bo słuchaczy było tak wielu, że część z nich słuchała koncertu stojąc na korytarzu.
Jerzy Dziedziczak | 

The Engineers BandNie byłem studentem Politechniki Warszawskiej, więc przyznam się, że mało znam budynki tej uczelni, a jeszcze mniej rozkłady sal i auli. Idąc na ten koncert nastawiałem się raczej na wydarzenie o charakterze kameralnym. Niby w informacji prasowej była wzmianka o orkiestrze, ale była też informacja o "małej" auli. Będąc przyzwyczajony do faktu, że koncerty z kręgu piosenki literackiej raczej są kameralne, żeby nie powiedzieć skromnie organizowane, to z takim też nastawieniem wyruszyłem w kierunku placu Politechniki w Warszawie.

Karolina JankowskaPierwsze zaskoczenie pojawiło się, gdy znalazłem się już w tej tzw. "małej" auli (chciałbym zobaczyć dużą). Otóż "Mała Aula" bez problemu pomieściła około czterystu, pięciuset słuchaczy. Dodatkowo na 10 minut przed koncertem była w już całkowicie zapełniona. Nie było żadnych wolnych miejsc, przynajmniej w części bliżej sceny. Po chwili pojawili się ludzie wnoszący dodatkowe krzesła i ustawiający je przy ścianach ,a słuchaczy wciąż przybywało. Gdy już ochłonąłem nieco z wrażenia jakie zrobiła na mnie ilość osób, które przybyły wysłuchać koncertu, moją uwagę przykuła scena i jej wyposażenie. Profesjonalne mikrofony estradowe, słuchawki odsłuchowe, przeźroczyste ekrany separujące poszczególne sekcje muzyków, konstrukcja na oświetlenie sceny z niezliczoną ilością reflektorów... To wszystko uświadomiło mi, że będę uczestnikiem koncertu z całą pewnością przygotowanego bez kompromisów i z pełnym rozmachem.

Dorota OsińskaGłównym elementem artystycznym wydarzenia była Orkiestra Rozrywkowa Politechniki Warszawskiej o wdzięcznej nazwie "The Engineers Band" prowadzona przez Dariusza Łapińskiego. Podczas zapowiedzi dowiedzieliśmy się, że to już 49 koncert zespołu, koncert kończący siódmy sezon cyklu "Wielka Muzyka w Małej Auli". Osią tego koncertu byli zaproszeni goście, a wśród nich mieliśmy okazję zobaczyć artystów zarówno młodych stażem jak na przykład Małgorzata Janek jak i mistrzów gatunku w postaci Mirosława Czyżykiewicza.

Mirek CzyżykiewiczPoza wyżej wymienionymi artystami mogliśmy posłuchać również Doroty Osińskiej, aktorskiego duetu: Małgorzaty Piotrowskiej i Marcina Kołaczkowskiego, krakowskiej artystki Marysi Krawczyk oraz dwojga wokalistów na stałe współpracujących z "The Engineers Band", czyli Karoliny Jankowskiej i Sergiusza Bieniasa. Koncert trwał ok. dwóch godzin, w tym czasie każdy artysta wykonał dwa, trzy utwory. Kolejnych artystów humorystycznie zapowiadał dyrygent - Dariusz Łapiński. Nie obyło się oczywiście bez bisów, które w przypadku Doroty Osińskiej poprzedziła owacja na stojąco ;-)

Imprezę należy zaliczyć do bardzo udanych! Chwała władzom Politechniki Warszawskiej, że chcą wspierać wartościową twórczość z takim wielkim zaangażowaniem i rozmachem jakim niewątpliwie jest prowadzenie orkiestry.

Opublikowany: 2009-06-03 21:50:00
Komentarze