szukaj  |   kontakt

Kamil Wasicki - Gdzieś między BogiemJacek Kadis - Jak ślepiecKatarzyna Brzozowska - Kołysanka

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


strona główna » relacje z imprez » rok 2008 » Mechaniczna Cytryna 30 VI 2008
Mechaniczna Cytryna - 30 czerwca 2008
30 czerwca 2008 odbyło się kolejne "Spotkanie przy herbacie z cytryną", a już drugie, które pomogło zorganizować Studenckie Koło Technik Audio-Wizualnych działające przy PW. Poprzedni koncert z tego cyklu, który odbył się pod koniec kwietnia br. rozbudził we mnie nadzieję, że impreza ta pod względem technicznym zacznie stać na wysokim, bardzo miłym dla słuchaczy i wykonawców poziomie. Oczywiście merytorycznie zawsze stała ona na wysokim poziomie, a tylko 'technika' była jej piętą Achillesową. Ale to już historia, bo jak to się mówi: 'chłopaki z SKTAW dają radę'. ;-)
Jerzy Dziedziczak | 

Tak jak i poprzednich spotkań gospodarzem tego koncertu była Magda 'Cytryna' Turowska, która swoim starym zwyczajem otworzyła czerwcową odsłonę Mechanicznej Cytryny. Pierwszy raz od wielu miesięcy mieliśmy też okazję posłuchać Magdy przy akompaniamencie zespołu rozbudowanego o perkusję, akordeon. Cytrynie na scenie towarzyszyli: Andrzej Perkman, Konrad Muszyński, Bartek Skowroński, Marcel Piszczorowicz. Artyści wykonali razem między innymi: "W kieszeni", "Słuchaj" czy "Listek", który chyba stanie się niepisanym hymnem spotkań.

Kabaret MacieżNastępnie na scenie zaprezentowała się 'cytrynowa debiutantka' czyli Kinga Strzelczak. Kinga wykonała kilka coverów między innymi "Zacząć jeszcze raz" Katarzyny Skrzyneckiej. Po Kindze scenę całkowicie opanował Niezależny Kabaret Młodych Aktorów - Kabaret MACIEŻ. Kabaret zaprezentował serię skeczy i piosenek o tematyce społeczno-kulturalnej, w których jak to kabaret wyśmiewał miałkość kultury masowej. Mnie najbardziej przypadł do gustu skecz wzorowany na programach telewizyjnych typu "Uwaga". Trzeba przyznać, że ten skecz w ich wykonaniu to pierwszorzędna kabaretowa robota! Zapadła mi też w pamięć piosenka "Stróże Myśli Prawej" z finałem a'la Piotr Rubik ;-))) Doskonały był też skecz inspirowany spotami "Telezakupy Mango".

Tomek Wachnowski Marek_WierzchuckiPo występie kabaretu jeszcze na chwilę na scenie ponownie pojawiły się Cytryna i Kinga, a później nastąpiło wykonanie tzw. hymnu, którym tym razem okazała się piosenka "Wspomnienie lata" Anny Jantar. No i przyszedł czas na recital gościa tego wydania Mechanicznej Cytryny, czyli Tomka Wachnowskiego, któremu towarzyszył na skrzypcach Marek Wierzchucki. Tomka Wachnowskiego na żywo pierwszy raz widziałem kilka lat temu w Ośrodku Kultury Ochoty. Wówczas znając już kilka jego piosenek, czasem w wykonaniu innych artystów, postanowiłem wybrać się na koncert aby móc posłuchać tych piosenek w autorskim wykonaniu. Z tego koncertu zapamiętałem dowcipną zapowiedź koncertu w wykonaniu samego Tomka Wachnowskiego która brzmiała mniej więcej tak: "Ja się nazywam Tomek Wachnowski i zagram teraz kilka piosenek, a później odbędzie się koncert....". W głowie wówczas miałem same znaki zapytania: o co właściwie chodzi? Istotnie Tomek sam zagrał kilka piosenek a później na scenę zaprosił resztę muzyków w tym Iwonę Loranc, którą zobaczyłem i usłyszałem pierwszy raz. Nie muszę oczywiście dodawać, że po koncercie nabyłem wówczas nie wydaną jeszcze płytę Iwony "Znaki na niebie" z piosenkami Tomka Wachnowskiego właśnie. Od tamtego pamiętnego koncertu a'la dwa w jednym pilnie śledzę twórcze dokonania zarówno Tomka Wachnowskiego jak i Iwony Loranc, których artystyczne drogi aktualnie się rozeszły.

Tomek Wachnowski 889Tego wieczoru Tomek zaprezentował 'Cytrynowej' publiczności pełny przekrój swojej twórczości. Nie zabrakło chyba najsłynniejszych "Śniegowic", ale trafiła się nam też perełka czyli piosenka "Byłoby miło", która chyba jednak jest bardziej znana w wykonaniu wspomnianej już Iwony Loranc. Ja jestem bardzo zadowolony z faktu, że miałem okazję wysłuchać jej na żywo w autorskim wykonaniu, gdyż podskórnie czuję, że ten tekst lepiej brzmi w pierwszej osobie. Piosenki były poprzedzane ciekawymi zapowiedziami pełnymi różnych dygresji.

Kilka słów na zakończenie. Mechaniczna Cytryna w tym roku (2008) straciła na regularności, tzw. nie odbywa się już co miesiąc i nie odbywa się już w pierwsze poniedziałki miesiąca jak to było w rok wcześniej. Z jednej strony to źle, bo czasami można się nie dowiedzieć lub dowiedzieć za późno, że właśnie w tym tygodniu jest koncert. Jednak z drugiej strony jak to widać po dwóch ostatnich spotkaniach, znacząco podniósł się poziom techniczny koncertów, co na pewno ma ogromy wpływ na powodzenie tego cyklu. Może czasami rzadziej a dobrze jest lepszym rozwiązaniem, oczywiście pod warunkiem, że uda się powiadomić wszystkich zainteresowanych.

Opublikowany: 2008-09-07 19:34:53
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 3,64
Skomentuj ten artykuł