szukaj  |   kontakt

Jacek Gutry & Gut-muzyk - Szalona żonaBartek Dzikowski - SleepwalkingDrużyna Wawrzyna - Jaki Pan taki kram - Postulat nr 13 (live)

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.

zobacz video:

strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » FPI Lubawa 2009 » Mateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-Bożek - FPI Lubawa 2009
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
Mateusz Rulski-BożekMateusz Rulski-Bożek
W moim odczuciu najlepszym występem tegorocznego konkursu uraczył nas Mateusz Rulski-Bożek z Warszawy, który stając przed publicznością zamienia się w sceniczną bestię. Ma po temu oczywiście wszelkie warunki: charakterystyczny głos, świetnie opanowany instrument, melodyjne piosenki, żartobliwe teksty, przyjemną dla oka aparycję, pewność siebie... Dla odmiany za kulisami jest skromnym, spokojnym facetem. W autorskim recitalu pokazał swoją niewątpliwą wszechstronność. Czasem było nastrojowo („Z tęsknoty za światem co był" - piosenka, za którą przepadają babcie i mamy; „Dla śpiącej" -  nieparodyjna parodia anielskiej piosenki przeglądowej), czasem wariacko lub z pazurem („Przyjdź i zostań" - ciary chodzą(!); „Łowca" - za którego autor tradycyjnie serdecznie wszystkich przeprosił), głównie po polsku (m.in. „Idę w miasto" - hit hitów w repertuarze Mateusza), ale z angielskimi akcentami („I wish I", „Over my horizon"). Warto zauważyć, iż według miłośników twórczości Mateusza lubawski „Łowca" był najlepszym wykonaniem w historii tego utworu. Gdyby przyszło mi określić tego uczestnika  w trzech słowach napisałabym: „mój ulubiony wymiatacz".