Przemek Bogusz - Płyta 19:30 Nadałem jej tytuł „19:30” bo o tej właśnie godzinie w polskiej telewizji od dziesięcioleci zaczyna się najpopularniejszy program informacyjny. A piosenki, które znalazły się na krążku są inspirowane właśnie telewizyjnymi wiadomościami. Płyta dostępna w ISAK.SKLEP [więcej ...] Płyta DGZZ Debiutancka płyta Daniela Gałązki z Zespołem (DGZZ). Teksty m. in. Piotra Brymasa, Grzegorza Kolasińskiego, Jonasza Kofty. Muzyka Daniela Gałązki. [więcej...] Raz Dwa Trzy - SkąDokąd Po kilku latach milczenia zespół Raz, Dwa, Trzy zarejestrował nowe autorskie piosenki. Jak dotąd w twórczości grupy ważne były pewne idee poboczne, które ukierunkowywały jej działania, oraz w przeszłości stanowiły o brzmieniu całości nagrywanych piosenek. [więcej...] |
|
strona główna » relacje z imprez » Mariusz Lubomski w „złym towarzystwie” - koncertowa „Ambiwalencja” w Imparcie
Mariusz Lubomski w „złym towarzystwie” - koncertowa „Ambiwalencja” w Imparcie
Doczekaliśmy się. Miał być w grudniu, a wystąpił w styczniu. W piątek, trzynastego, we Wrocławiu, na scenie kameralnej Impartu wykonał swoje największe przeboje i nowe piosenki. Towarzyszył mu zespół trzech muzyków. Mariusz Lubomski, jak na plastyka i muzyka przystało, śpiewomalował błyskotliwym słowem, głębokim dźwiękiem, oryginalnym gestem i wykwintną choreografią. Spójność tych cech nieodparcie powoduje chęć słuchania i oglądania artysty w żywiole koncertowym. Kupienie płyty może stać się namiastką przeżycia, lepszy taki erzac niż jego brak. Artysta pochodzi z Torunia i jest zaliczany do wykonawców piosenki autorskiej. Charakterystyczne brzmienie uzyskuje wykorzystując rytmy i nastroje: bossa nowy, pieśni cygańskich, klasycznego bluesa z elementami funky, garażowego undergroundu, rockowych brzmień i piosenek aktorskich, klimatu francuskich kabaretów i nowojorskich klubów jazzowych, songów Weila-Brechta i Toma Waitsa. W Imparcie wystąpił ze znakomitym zespołem muzyków: Wojtek Pucyn - kontrabas, Jan Smoczyński – instrumenty klawiszowe, Robert Cichy – gitara akustyczna. Ten ostatni grał bardzo sugestywnie, co dodawało kolorytu scenicznego. Jednak mistrzem od dawkowania melancholii, liryki, autentycznych emocji był zdystansowany do siebie Mariusz Lubomski. Nie bez znaczenia byli - nieobecni na scenie, a obecni w tekstach - twórcy słów piosenek - Sławomir Wolski i Jan Wołek. Artystyczny tandem Lubomski - Wolski sprawdził się po raz kolejny. Publiczność żywiołowo reagowała słysząc pierwsze dźwięki „Spacerologii”, „Nie skreślaj mnie”, „Psychobójcy”.
I całe szczęście, że Mariusz Lubomski chce robić „rzeczy głupie" i jak śpiewa w innym utworze, bywać czasem w „złym towarzystwie": ambiwalencji, sceptycyzmu, ironii, sarkazmu, dekadencji, paranoi.
Opublikowany: 2012-01-16 19:20:00
foto: Julian Olearczyk |


.m191.jpg)
