szukaj  |   kontakt

Gabriela Lencka - Niegramatyczne RozmowyJarek Wasik - Taki mam stanJacek Gutry - Tyci taci sen

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.

zobacz video:

Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009Marcin Skrzypczak - FPI Lubawa 2009
W sobotni wieczór scena koncertowa należała do jurorów. Jako pierwszy wystąpił na niej Marcin Skrzypczak ze Starogardu Gdańskiego. Po raz pierwszy miałam okazję usłyszeć go w występie pełnowymiarowym. Części utworów nie znałam i były to dobre premiery. Wykonał zarówno piosenki autorskie, jak i własne kompozycje do wierszy żyjących poetów.  Repertuar okazał się dość urozmaicony: było lirycznie („Przez ogień" (sł. J.S. Pasierb), „Jeszcze przez chwilę być szczęściarzem" (sł. E. Lipska), „Dokąd tak można"), chwilami zabawnie („Podboje", „Chomik" (sł. G. Brassens, muz. Ludowa), „Bezzębna Wenus"), to znów refleksyjnie „Kolęda wędrująca" (sł. A. Ochwanowski), „Wykopaliska" (sł. J. Kaczmarski, muz. P. Gintrowski), „Atletom polskim" (sł. Z. Joachimiak), „Zmyślony", „Piosenka kulturalna"), było również o okrutnej rzeczywistości („Dom dziecka" (E. Lipska), „Suplikacje" (sł. B. Obertyńska) „Ulicznie")... Publiczność była zachwycona występem Marcina i wymogła na nim dwa bisy. Zabrzmiały wtedy piosenki: „A serce" (sł. J.S. Pasierb) oraz „Dziękuję ci" (sł. T. Lewandowski). Na temat tego recitalu moje uszy złowiły kilka bardzo pozytywnych komentarzy. Osobiście pochwaliłabym wprowadzanie kolejnych piosenek, nawiązywanie kontaktu z publicznością, budowanie nastroju. A jednak czegoś mi zabrakło. Skrzypczak przyzwyczaił mnie podczas swoich licznych występów konkursowych, że na scenie wkłada nawet nie 100 lecz 130% serca w wykonywane utwory... Był najczęstszym adresatem myśli, że „ciary chodzą"... Tym razem był jakby bardziej zdystansowany...