szukaj  |   kontakt

Tomasz Rokosz - KolędaPiotr Szauer - ŚwiadomośćCorda - Nie mów

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2010 » Maestro Bezdomny
Maestro Bezdomny czy piosenki Wojtka Bellona w 25 rocznicę śmierci Artysty

Powróciłem z jednego z najpiękniejszych koncertów, na jakich byłem w życiu. Koncert zorganizowany przez Fundację Piosenkarnia Anny Treter odbył się 17 Listopada 2010 r. w Kieleckim Centrum Kultury.

Michał Łangowski | 

Wypełniona publicznością po brzegi ogromna sala koncertowa chłonęła dźwięki pachnące wiatrem…piosenki Wojtka Bellona, które w dwudziestopięciolecie odejścia Artysty na Niebieskie Połoniny wykonali Artyści zapowiadani na przemian przez głos samego Wojtka odtwarzany z archiwalnych nagrań i Andrzeja Poniedzielskiego, który zapowiedzi piosenek ubarwiał wspaniale anegdotami ze studenckiego życia artystycznej bohemy Krakowa.

Cały koncert miał formę spójnego widowiska audiowizualnego – gra dźwięków towarzyszącej solistom przez niemal cały koncert grupy muzycznej pod kierownictwem reżysera koncertu Jana Hnatowicza przeplatała się z zapowiedziami piosenek, fragmentami wypowiedzi i zdjęciami wyświetlanymi na tworzącym tło sceny telebimie, oraz refleksami świateł tworząc niepowtarzalną atmosferę wieczoru - święta poezji i muzyki.

Na scenie pojawiali się kolejno Artyści, których drogi skrzyżowały się niegdyś ze ścieżkami Bellona i Jego twórczością.

Rozpoczęli Ryszarda Styła i Bogusław Mietniowski, którzy instrumentalnymi interpretacjami Wojtkowych pieśni wprowadzili łagodnie publiczność w klimat bukowińskiej zadumy. Chwilę później dołączył do nich poeta Adam Ziemianin, recytując swe wiersze dedykowane Bellonowi, i te, ilustrujące wspólne poetyckie wędrówki krakowskie obu Mistrzów Słowa.

Następnie na scenie pojawiali się w konwencji niezobowiązujących wejść soliści: Jacek Kleyff, Grzegorz Bukała, Anna Treter, Tomasz Wachnowski. Przed publicznością pojawiali się cicho, bez szumnych zapowiedzi, jakby przechodnie wyrwani z zadumy stawali przed publicznością by przy akompaniamencie zespołu Jana Hnatowicza wyśpiewać Wojtkowe myśli i pieśni dla Niego powstałe.

Tak właśnie jak „Chodzący ulicami ludzie” z Wojtkowej pieśni „Bez słów” pojawiali się i znikali „wśród ulic, bram” W takiej konwencji również na scenie pojawił się wybitny wokalista jazzowy Jorgos Skolias oraz gwiazdy scen dalekich wydawałoby się od Krainy Łagodności – wokalista grupy Dżem Maciej Balcar, który wykonał klasyczne pieśni Bellona – Pejzaże Harasymowiczowskie i Majstra Biedę, przy tej ostatniej piosence akompaniując sobie na gitarze w stylu Jacka Kaczmarskiego, gdyż będąc gitarzystą leworęcznym i grając na instrumencie praworęcznego Jana Hnatowicza musiał grać lustrzane odbicia akordów. Metafizyczna na to chwila widzieć interpretatora innej wielkiej tragicznej postaci polskiej sceny muzycznej, Ryszarda Riedla w repertuarze Wojtka Bellona…

Kolejny wielki głos polskiej piosenki – Małgorzata Ostrowska zaśpiewała swoim unikalnym, przenikającym ciszę jak sztylet głosem refleksyjne Nocną Piosenkę o Mieście i Piosenkę o Zajączku, nadając swą interpretacją nowe, ciekawe tło tym pieśniom.

Przepiękny to dowód przenikania się różnych gatunków muzycznych, o którym to mówił sam Podmiot Liryczny koncertu w wywiadzie udzielonym krótko przed śmiercią „” wszystko jedno, co się tam śpiewa: czy się śpiewa o górach, czy Dylana, czy Beatlesów. Chodzi o to, żeby razem śpiewać, żeby być ze sobą przy tym śpiewaniu, że to śpiewanie jest funkcją wspólnego bytowania…”

Zwieńczeniem koncertu był krótki występ macierzystego zespołu Wojtka Bellona – Wolnej Grupy Bukowiny, która wraz z zaproszonymi gośćmi – Jerzym Filarem i Krzysztofem Myszkowskim wykonała kilka piosenek z repertuaru grupy, a następnie z towarzyszeniem wszystkich Artystów malujących słowem i dźwiękiem magiczny wieczór pożegnali się z publicznością wspólnym wykonaniem „Sielanki o Domu”.

Stało się jasne, że po takiej dawce metafizycznych wręcz emocji Wykonawcom nie będzie łatwo opuścić sceny bez bisu – Koncert zakończył się piosenką, którą sam Wojtek uważał za najważniejszą w swoim repertuarze. Pieśń „Majster Bieda” wybrzmiała na finał, a Wacław Juszczyszyn zakończył koncert słowami: Te pieśni to glina, z której powstają tak wielcy, młodzi Artyści jak np. Maciej Balcar. I nie sposób się z tymi słowami nie zgodzić.

Twórczość Wojtka Bellona stworzyła świat, wokół którego skupiają się miłośnicy Krainy Łagodności, i wieczni poszukiwacze metafizycznego „domu” Domu gitarą i piórem.

Jako puentę relacji z tego wyjątkowego koncertu zacytuję słowa z piosenki Grzegorza Bukały poświęconej Wojtkowi.

„Szukasz, szukania Ci trzeba…no, jest nas paru „z tym”

Jest nas wielu „z tym”.
Dzięki Ci Wojtku!

Michał Łangowski

Opublikowany: 2010-12-09 15:55:59