szukaj  |   kontakt

Agata Gałach - Toast pożegnalnyJacek Daszyński - AtenaCorda - Brzask

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2013 » Krystyna Janda w Polskim Radiu Wrocław - koncert "Piosenki z teatru"
Krystyna Janda w Polskim Radiu Wrocław - koncert "Piosenki z teatru"

Piosenki z teatru można śpiewać wszędzie- na ulicy, na scenie, w pokoju, w lesie... Fragmenty „Wariatki tańczącej” zabrzmiały w sobotę wieczorem na ul. Karkonoskiej przy PRW po koncercie znanej artystki. To zachwycone grupki widzów śpiewały: „Ale szum, ale tłum/ Czarna noc, biały rum,/ Złote stosy pomarańczy./ Dudni dom dana da/ Jak zabawa to zaba...”, bo Krystyna Janda wprowadziła ich w stan zachwytu.

Dorota Olearczyk | 

Jeszcze zanim weszła na scenę i stanęła w świetle reflektorów słychać było jej charakterystyczny śmiech. Wyjaśniła, że wejście na proscenium nie należy do łatwych. Faktycznie, przestrzeń Sali Polskiego Radia Wrocław była zaaranżowania nietypowo. Ociemniona ciemnymi przesłonami i zmniejszona kubatura nie przypominała głębokiej i wysokiej sali koncertowej. Dotarcie do barowego krzesła, stojącego w centralnym miejscu, przy którym spędziła półtorej godziny, musiało wymagać przejścia ciemnym labiryntem po schodach. Zaraźliwym śmiechem i zdystansowaniem się wobec siebie wyznaczyła kierunek całemu koncertowi. Najsłynniejsze przeboje ze spektakli: „Biała Bluzka”, „Marlena”, „Kobieta zawiedziona” i „ Shirley Valentine” w interpretacji  Krystyny Jandy złożyły się na wyjątkowy spektakl muzyczny „Piosenek z teatru”. Zabawnymi komentarzami i wspomnieniami artystka opatrywała, jak didaskaliami dramat, piosenki Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory i Wojciecha Młynarskiego. Przyznała, że kiedyś po spektaklu „Kobiety zawiedzionej” dostała w twarz od kobiety wzburzonej jej sposobem gry postaci. Na „Shirley Valentine” psychologowie wysyłali swoje grupy terapeutyczne i prosili przed spektaklem o położenie nacisku na wybrany problem. Wojciech Młynarski napisał dla niej tłumaczenie tekstu piosenki Marleny Dietrich, ale do min, które chciała w trakcie jej wykonywania stroić. Zrobił to w dwadzieścia minut, ale prosił, aby wszystkim mówiła, że pracował nad tym 2 miesiące. Aznavour nie zgodził się na tłumaczenie słynnej „Cyganerii” (La boheme), z  pominięciem słowa- cyganeria. Te i wiele innych historii ciekawie wplatała Krystyna Janda między piosenki. Oprócz wspaniałych muzyków: Wojciecha Borkowskiego – fortepian, Andrzeja Łukasika – kontrabas, Marka Wrońskiego – skrzypce, Adama Lewandowskiego – perkusja, przedstawiła także suflerkę, kryjącą się w cieniu fortepianu, prosząc, aby się pokazała.

Fenomenalna aktorka teatralna i filmowa, reżyserka, autorka książek i felietonów wrocławskiej publiczności zaprezentowała się w pogodnej odsłonie. Emocjonalne interpretacje „Wariatki tańczącej”, „Johnny’ego”, „Na zakręcie”, „Mojego blond maleństwa” i wielu innych utworów, które na stałe wpisały się w kanon przebojów polskiej piosenki wzruszały i poruszały. Jej szept i charakterystyczny bezgłos był jak wytarte, markowe jeansy, z którymi nie sposób się rozstać. Brzmiał wiarygodnie i przekazywał mnóstwo emocji.

Po niespełna półtorej godzinnym koncercie pozostał przyjemny niedosyt, który jest siłą napędową do sycenia się nagraniami w zaciszu domowym.

Opublikowany: 2013-10-15 10:59:16
Fotogaleria

fot. Julian Olearczyk