szukaj  |   mapa serwisu  |   kontakt

MATEUSZ RULSKI - Idę w miastoAndrzej Wawrzyniak - Wypij ze mnąDorota Wasilewska - Ballada o smutnej szmacie
Ela Adamiak - płyta Zbieram siebie

Ela Adamiak - "Zbieram siebie" - dostępna w ISAK.SKLEP

16 listopada 2009 odbyła się premiera dawno oczekiwanej (od ostatniej płyty studyjnej minęło 13 lat), nowej płyty Elżbiety Adamiak, na której znalazły się starannie dobrane nowe piosenki Artystki oraz jej ulubione utwory. [więcej ...]

Piotr Bukartyk - Z czwartku na piątek

Piotr Bukartyk - "Z czwartku na piątek" - w ISAK.SKLEPie

Zabaw słowem Bukartyka ciąg dalszy, czyli osiemnaście utworów na nowej płycie. Jest melancholijnie i zabawnie. Piosenki dające do myślenia i doprowadzające do łez. Oczywiście ze śmiechu. [więcej...]

Debiutancki album Krzysztofa Napiórkowskiego

Introspekcja

Debiutancki album Krzysztofa Napiórkowskiego pt. 'Introspekcja' Pod tym hasłem kryje się 12 utworów autorstwa Napiórkowskiego. Płyta dostępna w ISAK.SKLEP [więcej ...]


Najlepsza Poezja Śpiewana
strona główna » relacje z imprez » rok 2007 » Kasprzycki Band w Łodzi
Kasprzycki Band 9 XI 2007 wreszcie zawitał w Łodzi
9 listopada 2007 r. o godz. 21:00 w łódzkim Zapiecku, Robert Kasprzycki dotrzymał danego dziewięć miesięcy temu słowa. Zgodnie z obietnicą odwiedził swoich łódzkich fanów
w towarzystwie zespołu, którego niespodziewanie zabrakło na lutowym koncercie (co skądinąd zaowocowało niezwykle interesującym występem solo).
Ania Ozdobińska | 
Dzięki zespołowi koncert był zupełnie inny - nie mam tu na myśli wyłącznie innego brzmienia utworów, co jest sprawą dość oczywistą. Ten zespół dodawał od siebie coś więcej niż muzykę. Trafnie ujął to sam Kasprzycki mówiąc: "dzisiaj koledzy są w wybitnie polemicznym nastroju - proszę im wybaczyć. Oni zwykle tak mają. My się rzadko widujemy, więc ta odrobinka radości niech nam się należy". I trudno się z nim nie zgodzić.

Robert Kasprzycki Band - Foto TopNa pierwszą cześć koncertu (nazwaną przez Roberta 'setą rozgrzewkową') złożyło się kilka piosenek z płyty zatytułowanej "Światopodgląd". Najpierw zabrzmiał tytułowy "Światopodgląd",
a następnie "Vis a vis", o której autor wypowiada się następująco: "[to] piosneczka opowiadająca o Krakowie. (...) Mam taką ulubioną artystkę, o której napisałem dwie piosenki. Jedną satyryczną - śpiewa ją Janusz Radek, a drugą taką właśnie, rzekłbym, inspiracyjną. Kiedyś w knajpie zwanej 'Vis
a vis' (...) spotkałem tę artystkę o godzinie drugiej w nocy i wywiązała się rozmowa. Od słowa do słowa (...) stwierdziła, że nie można napisać piosenki o taksówce, żeby była poważna i o śmierci, i o życiu. Ponieważ mistrz Młynarski kiedyś stwierdził, że można napisać nawet o kontakcie albo czymś takim - pomyślałem, że można by napisać takie coś. Rzecz nazywa się właśnie "Vis a vis" i jest smutną piosenką o miłości".

Po niej usłyszeliśmy wspaniałego, ciężkiego "Proroka nieśmiałych", czyli mój absolutnie ulubiony utwór z tej płyty. Następnie rewelacyjnie zagrali piosenkę zatytułowaną "Kay
Tomek Herniki Gerda" oraz drugą cześć tej opowieści czyli "Z ruchu moich ust". Muzycznie koncert był świetny - osobiście najbardziej strzygłam uszami na dźwięk akordeonu i puzonu, bo były dla mnie najbardziej egzotyczne. Na zakończenie pierwszej części pojawiły się "Winda VII" i prześliczny "Sen o nim". Tu nastąpiła piętnastominutowa przerwa na zaczerpnięcie powietrza oraz słuszna uwaga Roberta: "rozumiem, że tu jak się wstanie, to już się nie siądzie w to miejsce? Tak myślałem...". Właśne uwagi organizacyjne pozostawię na koniec.

Opublikowany: 2007-11-22 14:00:00
Strony: