szukaj  |   kontakt

Judyta Wenda - WołanieDrużyna Wawrzyna - WilgaMariusz Orzechowski - Niekołysanka

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2013 » Jaromir Nohavica w Sali Koncertowej Polskiego Radia Wrocław
Jaromir Nohavica w Sali Koncertowej Polskiego Radia Wrocław - relacja z koncertu

Przybrał nieruchomą pozę. Dał się sfotografować. Po czym zagwizdał i nakreślił palcem wskazującym drogę, którą powinna udać się w kierunku ostatnich rzędów pani robiąca zdjęcia. Fotoreporterzy, ci dyskretni i ci hałaśliwi, nie mieli łatwego zadania. Na koncercie Jaromira Nohavicy słucha się sercem jego piosenek, a nie głośnych migawek.

Dorota Olearczyk | 

Jaromir Nohavica w Sali Koncertowej Polskiego Radia Wrocław wystąpił w sobotę, 28 września dwukrotnie. Raz by nie wystarczyło? Otóż nie, fanów czeskiego barda jest we Wrocławiu tak dużo, że Ci niepocieszeni brakiem biletów mogliby zbombardować organizatorów pretensjami lub prośbami, dlatego PRW zaprosiło słuchaczy na dwa koncerty. I na oba przybyły tłumy. Jedni siedzieli na fotelach, inni na dostawionych przy ścianie krzesłach... ale jedni i drudzy wychodząc z koncertu mieli wyrysowane na twarzy zadowolenie. Fenomen popularności Nohavicy trwa i nic nie wskazuje na rychłe jego wypalenie.

„Czeski Dylan”, jak piszą o Nohavicy krytycy, zaśpiewał swoje najbardziej popularne utwory „Sarajewo” czy „Kometa”, jak i te mniej znane, trudniejsze w odbiorze. Z nową siłą zabrzmiały wzmocnione laserami „Mikymauz”. Artysta długo nie musiał zachęcać publiczności do wspólnego śpiewania piosenki logopedycznej. Żartował z siebie ujawniając, że na kartce napisał tekst jednej piosenki po polsku, ale nie pomyślał o tym, że na scenie nie będzie stolika. Odczytywanie z podłogi liter, które były wyraźne na długość ramienia, okazało się utrudnione.

Był zabawny, nostalgiczny, liryczny i frywolny. Robert Kuśmierski- doskonały muzyk grający na akordeonie i pianinie- towarzyszący Jaromirowi Nohavicy na scenie wspierał go muzycznie kunsztem akompaniatorskim. Polsko- czeski wieczór zakończył się po dwóch godzinach. Bard podziękował publiczności za to, że poświęciła mu dwie godziny swojego życia i pożegnał się bisem odegranym na skrzypkach, zaśpiewanym bez wzmocnienia mikrofonów.

Opublikowany: 2013-10-02 01:00:00

foto: Julian Olearczyk