szukaj  |   kontakt

Jacek Gutry - Tyci taci senMaciej Turkowski - PodwórzaAdsu - Teatr

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

zobacz video:

strona główna » relacje z imprez » rok 2009 » Finał OPPA 2009
Finał OPPA 2009 - Warszawa 22 XI 2009
Kolejna OPPA za nami... Ale 27. Międzynarodowy Festiwal Bardów, zanim się jeszcze na dobre rozpoczął, musiał wyjątkowo zażarcie walczyć w tym roku o swój byt. Początkowe odrzucenie wniosku o dofinansowanie OPPA przez Urząd Miasta Warszawy groziło całkowitym zawieszeniem festiwalu. Dzięki usilnym staraniom wielu osób udało się jednak przekonać władze miasta do zmiany swojego stanowiska w tej sprawie.
Michał Konstrat | 
Zatem, aby Festiwal mógł się odbyć choć w okrojonej wersji, organizatorzy mieli raptem półtora miesiąca. I... udało się! Było lepiej, niż w zeszłym roku. Wydaje się, że czynione są pewne organizacyjne kroki, by warszawska impreza była postrzegana w lepszych, niż do tej pory kolorach.

KWESTIE TECHNICZNE I ORGANIZACYJNE

Aleksandr ZaitsauZdecydowanie dobrym posunięciem była decyzja o przeprowadzeniu całego konkursu w jeden weekend. Rozbijanie go na dwa weekendy z punktu widzenia uczestników nie miało żadnego sensu. Było to w zasadzie tylko uprzykrzanie życia wykonawcom, którzy musieli przyjeżdżać do Warszawy zamiast jednego dwa razy (jeżeli dostali się do rundy finałowej). A jeśli wziąć pod uwagę fakt, że niektórym dojazdy pochłaniały sporo czasu i pieniędzy - nie wszyscy mieszkają przecież w Warszawie - można się chyba domyśleć, że przez takie ułożenie konkursu część potencjalnych uczestników omijała tę imprezę szerokim łukiem. Nie ma bowiem chyba nigdzie w Polsce takiego festiwalu, w którym część konkursowa byłaby tak rozciągnięta czasowo jak ta w Warszawie. Nawet SFP - impreza o dużo większym rozmachu i randze - działa w tej kwestii dużo sprawniej. Mam więc nadzieję, że zmiana, która się dokonała w tej kwestii, zapisze się na stałe w harmonogram warszawskiego festiwalu, bo może ona zachęcić do wzięcia udziału w przesłuchaniach tych twórców piosenki autorskiej, których właśnie ten punkt regulaminu OPPY do tej pory skutecznie zniechęcał.

Krzysztof StraburzyńskiMiejsce. Jak wielkie dla uczestników i słuchaczy znaczenie ma miejsce odbywania się konkursu, mogą powiedzieć wszyscy Ci, którzy występowali na OPPIE w 2008 i 2009 roku. Tegoroczna OPPA przeprowadziła się bowiem z Ośrodka Kultury Ochota do Centrum Łowicka, które dla odmiany posiada salę z prawdziwego zdarzenia, przestronne garderoby dla uczestników, profesjonalne nagłośnienie, kawiarenkę i odpowiedni klimat. Jeśli organizuje się festiwal o charakterze międzynarodowym, to powinno się zadbać przede wszystkim o odpowiednie miejsce dla przeprowadzania takiej imprezy. A sala baletowa Ośrodka Kultury Ochota tego kryterium spełnić nie mogła. I stąd zrozumiała frustracja wielu uczestników zeszłorocznej OPPY. Zatem kolejny plus dla organizatorów za zmianę na lepsze.

Akustycy. W tym roku zjechała na OPPĘ cała masa zespołów z najróżniejszym instrumentarium, więc roboty przy ustawianiu poziomów akustycy mieli mnóstwo. W tak krótkim czasie zdołali jednak opanować sytuację i pozwolili w sposób naprawdę przyzwoity zaistnieć większości uczestnikom. Mówię, większości, bo pewnie zdarzyli się tacy, którzy nie byli zadowoleni z tego, co słyszeli na scenie. Jednak na zewnątrz wychodził zazwyczaj porządnie ustawiony dźwięk, pozwalający słyszeć wszystkie instrumenty w odpowiednich proporcjach. Porównując z zeszłoroczną OPPĄ, kolejna miła niespodzianka.

Klimat. Odpowiednie miejsce z odpowiednim zapleczem (sala, garderoby, kafejka, przestronność ośrodka) dają podstawę do tego, by mógł wytworzyć się odpowiedni klimat, który stanowi ważne ogniwo całego przedsięwzięcia, jakim jest festiwal piosenki autorskiej. Myślę, że można pokusić się o stwierdzenie, iż tegoroczny konkurs OPPA w ogólnym pojęciu otarł się o przyzwoitą atmosferę, co pozwala mieć nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej.

Robert MazurkiewiczNagrody. OPPA od dawna słynie ze swojej głównej nagrody, którą jest pomoc w wydaniu płyty. Organizatorzy pokrywają koszty nagrań studyjnych do wysokości 4 tysięcy złotych oraz wytłaczają 1200 egzemplarzy płyt laureata. Nagroda jedyna w swoim rodzaju na tle innych festiwali, mieniąca się silnym blaskiem i przyciągająca wielu amatorów „gitary i pióra". Każdy twórca, czy to amator czy zawodowiec, marzy przecież o wydaniu swojej własnej płyty, która, z jednej strony, jest ukoronowaniem dorobku artysty, z drugiej - stanowi pewną gwarancję zachowania o nas pamięci (przynajmniej, dopóki nie zedrą się nośniki albo nie wyprze ich jakaś nowa technologia zapisu). Zatem główna zdobycz to łakomy kąsek dla wielu. Pozostali finaliści Złotej Piątki otrzymują nagrody rzeczowe w postaci sprzętu elektronicznego. Ostatnie dwie OPPY pokazały, że z piosenka autorska ma się całkiem nieźle. Wykonawcy, którzy przyjeżdżają ostatnio do Warszawy, dbają o słowo, muzykę i interpretację. Poziom wykonawczy stale się podnosi. W tym roku, po głębszym zastanowieniu, doszedłem do wniosku, że, pomijając dosłownie kilku uczestników, mieliśmy prawdziwe święto piosenki autorskiej. Zjechało się tylu świetnych wykonawców, że... No właśnie. I tutaj rodzi się pewna kwestia.

Opublikowany: 2010-03-04 15:10:00
Strony:
notka o autorze...
Michał Konstrat - absolwent filologii rosyjskiej, zawodowo działa w branży motoryzacyjnej z zamiłowania autor, kompozytor, gitarzysta, wokalista. Prywatnie troskliwy ojciec małej Dominiki...
Oceń ten artykuł
Średnia ocena: 3,59
Komentarze
Data:
 2010-03-19 23:47:55
Autor:
 Julia
Treść:
 Z OPPA jestem związana od dawna i kibicuję tej imprezie, jednej z nielicznych już wysepek wolnej myśli i opozycji w stosunku do komercji i tandety panującej w środowisku piosenki. Cieszę się, podobnie jak wiele innych osób, w tym uczestników konkursu, że OPPA 2009 wogóle się odbyła, zdając sobie sprawę jakie problemy mieli organizatorzy, żeby wogóle festiwal zorganizować. Więcej nagród - hm... składam hołd organizatorom, że udało się im zapewnić Grand Prix. Czy w Warszawie bez pieniędzy nikt nie ma już motywacji do niczego? Na szczęście nie wszędzie tak jest. Nie martwię się o przyszłość OPPA. Jeżeli nie "zabiją" festiwalu urzędnicze procedury i ignorancja, jest pewne, że zawsze przybędą na OPPA młodzi utalentowani śpiewający autorzy i autorki, którzy przyjadą zaprezentować i skonfrontować swoje piosenki, posłuchać innych, spotkać się, wspólnie świętować w dzień słowa i muzyki.
e-mail: