szukaj  |   kontakt

Qsz - Dwa słowaNoro Lim - Tylko tyleWojtek Gęsicki - Niepoczytalny bibliotekarz

Ślad po człowieku

Po wielu latach od nagrania, wreszcie ukazała się ta płyta. Płyta będąca podsumowaniem dotychczasowego okresu w twórczości oraz otwierająca nowy okres... Jaki to okres? Tego nikt nie wie, nawet autor ;-)

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.

Wywiady:

strona główna » wywiady » Elżbieta Zapendowska o Poetyckiej Dolinie (2012)
Z Elżbietą Zapendowską o Poetyckiej Dolinie - rozmawiała Katarzyna Biała

Elżbieta Zapendowska: Poetycka Dolina? Kawał fajnej muzyki!

Do 17 sierpnia przyjmowane są zgłoszenia uczestników do Siódmego Festiwalu Piosenki Artystycznej „Poetycka Dolina" organizowanego przez Służewski Dom Kultury*. O festiwalu, piosence poetyckiej i urokach plenerowych imprez rozmawiamy z Elżbietą Zapendowską, wieloletnią jurorką „Poetyckiej Doliny"

Komu jest jeszcze potrzebna piosenka poetycka? Czy festiwale takie, jak „Poetycka Dolina", mają sens?

W zalewie dzisiejszego, bezmyślnego chłamu, to wręcz formuła bezcenna. Piosenka poetycka ma w tych czasach szczególne znaczenie i powinna być otoczona szczególną opieką. Na szczęście to nie jest coś, co zupełnie zanika. Z radością obserwuję, że coraz więcej młodych ludzi taką muzyką się interesuje.

Jest pani - jako jurorka - związana z „Poetycką Doliną" od początku festiwalu. W wrześniu czeka nas siódma edycja. Można jakoś podsumować te wszystkie lata?

No proszę, to już siedem lat! „Poetycka Dolina" to kawał fajnej muzyki, zawsze z ogromną przyjemnością uczestniczę w tym festiwalu. To wysoki poziom i świetni wykonawcy, którzy potem znajdują swoje miejsce na głównej scenie offowej muzyki, ich utwory pojawiają się na liście przebojów „Trójki".

Ktoś szczególnie pani zapadł w pamięć?

Mogłabym wiele nazwisk wymienić, ale to chociażby Krzysztof Napiórkowski, zespół Dziewczyny czy Joasia Kaczmarek, która potem wygrała Osiecką (konkurs „Pamiętajmy o Osieckiej" - red.), a którą po raz pierwszy spotkałam i zachwyciłam się właśnie na „Poetyckiej Dolinie".

Pani jest jako jedyna - proszę wybaczyć określenie - „stałym elementem jury" festiwalu. Pozostali jurorzy co roku się zmieniają...

I zawsze jest to wspaniała ekipa. Nie raz przecież obok mnie zasiadali moi ulubieni artyści, czy ludzie mediów. Wspaniały Staszek Sojka, Magda Czapińska, Michał Bajor, Grzesiu Turnau, Michał Ogórek, Tadeusz Woźniak i wielu innych.

„Poetycka Dolina" od początku odbywała się w pięknych plenerach parku Dolina Służewiecka. Dwa poprzednie festiwale, no i ten najbliższy, ze względu na budowę nowej siedziby Służewskiego Domu Kultury, zostały przeniesione do klubu „Stodoła". Które miejsce jest lepsze?

„Stodoła" daje kameralność, podczas konkursowych przesłuchań łatwiej skupić się na wykonawcach. Plener stawia inne warunki. Pamiętam, że podczas festiwalu na początku zawsze nastrój był trochę piknikowy, ale przecież na wieczorne koncerty przychodziły tłumy. I ci ludzie naprawdę słuchali, reagowali na to, co dzieje się na scenie. Niech „Poetycka Dolina" wróci w plener. Niech znowu ludzie przychodzą tam tłumnie, niektórzy może zupełnie przypadkiem, bo akurat wybrali się do parku na spacer. Wiemy z własnych życiorysów, że takie przypadki mają czasem ogromne znaczenie.

Czego oczekuje pani po siódmej edycji?

Bardzo wysokiego poziomu!

Czyli warto będzie znaleźć chwilę w nawale obowiązków, których pewnie ma pani nie mało?

Pracuję teraz przy kolejnej edycji programu „Must be the music". Jesteśmy już po castingach i muszę powiedzieć, że przyszło wiele wspaniałych, wartościowych osób. Ale na „Poetycką Dolinę" czas znajdę zawsze!

*Więcej informacji na temat „Poetyckiej Doliny" i warunków zgłoszeń można znaleźć na stronie festiwalu: www.sdk.waw.pl/poetyckadolina