szukaj  |   kontakt

Andrzej Wawrzyniak - Podzielimy się milczeniemAgata Gałach - Toast pożegnalnyGabriela Lencka - Niegramatyczne Rozmowy

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

Mężczyzna z zakolami - Łukasz Majewski

"Mężczyzna z zakolami" to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Majewskiego. W skład programu wchodzi szesnaście autorskiech piosenek.

Zmyślony

„Zmyślony" to długo wyczekiwany, debiutancki album Marcina Skrzypczaka - gitarzysty, pieśniarza, kompozytora i autora tekstów."

Miszung

to tytuł najnowszej płyty zespołu Chwila nieuwagi. Miszung to śląski termin oznaczający mieszaninę, harmider, rozgardiasz czy bałagan. Wg. zespołu, takie cechy nosi właśnie ta płyta - jest stylistycznie i gatunkowo zróżnicowana.


PATRONATY
TROMBITA 2018

YAPA 2018

Moja Wolności 2018

NieBajka Łukasza Majewskiego

"Podróż"


strona główna » relacje z imprez » rok 2011 » Bardograjka XIV - Piotr Selim
Bardograjka XIV - Piotr Selim cd.

 Jak gra Piotr Selim? Nie ośmielę się, instrumentalna ignorantka, pisać o tym. No bo co - że pięknie? Dosyć powiedzieć, że to pianista „zawodowy", człowiek, który na co dzień obcuje z dziełami Prokofiewa, Brahmsa, Chopina... Śpiewa lekko, delikatnie, ale potrafi także budować napięcie i gdy trzeba, jego głos staje się mocny, pełen pasji. Uderza spójność formy i treści tej twórczości, artystyczne porozumienie, harmonia duetu Piotr Selim - Hanna Lewandowska. Że są „kompatybilni", podkreślił Jacek, gospodarz Bardograjki, chwilę po zakończeniu recitalu i było to stwierdzenie faktu oczywistego i niebywałego jednocześnie. „Pan od fortepianu" wsparty na słowach lubelskiej poetki wydaje się być wskrzeszonym uosobieniem romantyzmu, z jego miłosnymi porywami, kłótniami z Bogiem, ludową rzewnością, przeklętą i umiłowaną samotnością. Selim nawet wygląda jak Juliusz Słowacki; gdyby jeszcze zamiast golfu zakładał białą koszulę... 

 Mężczyzna śpiewający o uczuciach słowami kobiety to zjawisko niecodzienne i niebezpieczne. Może się zdarzyć, że piękniejsza część publiczności utożsami podmiot liryczny z wykonawcą, poczuje się rozumiana i spełniona jak nigdy dotąd, i dziką różą padnie u klawiatury na łaskę i niełaskę białych dłoni pianisty. Chyba, że - i tak jest prawdopodobnie w tym przypadku - śpiewak posiadł wrażliwość równą kobiecej i świat z wierszy jest także jego naturalnym środowiskiem. 

 

 (To dobry moment na małą dygresję. Podczas koncertu, oprócz zgładzenia Marzanny, dokonało się coś jeszcze: poskromienie złośnicy. Pewna Katarzyna, znajdując testosteron jedynie w uśmiechu Piotra Selima, powiedziała sobie w duchu: oj, trochę to niemęskie… Ale do myślenia dał jej wyraz twarzy oczarowanych słuchaczy, liczba bisów, wreszcie to, że piosenki z tego wieczoru zostały w jej głowie i jak leki o przedłużonym działaniu niespiesznie uwalniały swoją moc… Wtedy pojęła, że to wcale nie jest tak, że „trzeba być twardym, a nie miętkim”, że niechitynowy pancerzyk częściej uwiera niż chroni, i że to, iż w Kasinej robotniczo-hutniczej dzielnicy nie ma TAKICH mężczyzn, nie znaczy, że nie istnieją. Oni - jak jednorożce - gdzieś tam są…) 

Bohater czternastej Bardograjki i jego wierna Przyjaciółka przypomnieli mi, że Federacja brzmi kapitalnie o każdej porze - dniem, nocą, jesienią i - szczególnie - wiosną. Kilka taktów „i już jestem dogłębnie zielona, całkiem rozkojarzona”… Jakie to szczęście, że nie pracuję w księgowości!

Opublikowany: 2011-05-17 21:20:00
Strony:

Autorzy zdjęć: Aneta Sapuła, Grzegorz Jankowski, Piotr Sirko