szukaj  |   mapa serwisu  |   kontakt

Tomasz Rokosz - Wicher dmieDorota Wasilewska - Ballada o smutnej szmacieDariusz Wasilewski - Chodze i pytam
Ela Adamiak - płyta Zbieram siebie

Ela Adamiak - "Zbieram siebie" - dostępna w ISAK.SKLEP

16 listopada 2009 odbyła się premiera dawno oczekiwanej (od ostatniej płyty studyjnej minęło 13 lat), nowej płyty Elżbiety Adamiak, na której znalazły się starannie dobrane nowe piosenki Artystki oraz jej ulubione utwory. [więcej ...]

Piotr Bukartyk - Z czwartku na piątek

Piotr Bukartyk - "Z czwartku na piątek" - w ISAK.SKLEPie

Zabaw słowem Bukartyka ciąg dalszy, czyli osiemnaście utworów na nowej płycie. Jest melancholijnie i zabawnie. Piosenki dające do myślenia i doprowadzające do łez. Oczywiście ze śmiechu. [więcej...]

Przemek Bogusz - Płyta 19:30

Przemek Bogusz - Płyta 19:30

Nadałem jej tytuł „19:30” bo o tej właśnie godzinie w polskiej telewizji od dziesięcioleci zaczyna się najpopularniejszy program informacyjny. A piosenki, które znalazły się na krążku są inspirowane właśnie telewizyjnymi wiadomościami. Płyta dostępna w ISAK.SKLEP [więcej ...]


Najlepsza Poezja Śpiewana
strona główna » relacje z imprez » Bardograjka I - Dominika Barabas
Bardograjka I – Dominika Barabas - 1 III 2009

„W czasach gdy salon stał się saloonem, rząd dusz sprawuje hucpa i skandal...” ratunku dla szarych komórek Jacek Kadis, śpiewający poeta z Kraśnika, upatruje w pieśni. Wymyślił on i oblekł w realne kształty „Bardograjkę”, czyli cykliczne spotkania z twórczością bardów. Narzędziem Jacka mają być mądre teksty i dobra muzyka, zaś celem przekonanie jak największej liczby ludzi, że myślenie ma przyszłość.

Edyta Bodys | 

Jacek Kadis Kraśniczanin z zapałem werbuje bardów, zarówno kadetów jak i oficerów armii Euterpe, Erato i Kalliope. Na pierwszy ogień wystawił pochodzącą z Lądka Zdroju studentkę Akademii Muzycznej w Katowicach. Dominika Barabas jest zjawiskowa. Bardzo ładna, chociaż dla wygody ogoliła głowę (zdumiewające: dotąd łyse i piękne były tylko Sinead O’Connor i Natalie Portman). W niewysokim, szczupłym ciele kryje się potężny głos. W 2008 roku spadł na nią deszcz nagród, a pozostała skromną dziewczyną w dżinsach. „Pisze po to, by zbyt wiele nie mówić” – powiedziała na początku koncertu i konsekwentnie, jedna piosenka za drugą, uchylała rąbka swojej tajemnicy.

Dominika Barabas Jedna z odsłon ukazała dziewczynę pragnącą miłości (Cień, Durne serce), której miejsce zajęła później kobieta cierpiąca z powodu miłości niespełnionej w Chciałabym nie czuć nic, ze smutną, tęskną wokalizą. Miłość, w innej postaci, powróciła jeszcze w piosence Życzenia dla Mamy, zawierającej słowa, za które większość matek dałaby wszystko, ale – niestety – nie każda ma szczęście takowe usłyszeć. Podczas „bardograjkowego” recitalu Dominika była jednak przede wszystkim humanistą, głęboko poruszonym kondycją współczesnego człowieka, życzliwym obserwatorem. W jej piosenkach dały się słyszeć troska i współczucie (Nieskończone męki), irytacja (Czarnomyślni z zachwycającym omówieniem: „ekshibicjoniści swoich Dominika Barabas ciemnych myśli”), wyrzut: ”zapominacie o błękicie marzeń” (utwór przyjaciela i akompaniatora artystki Grzegorza Wierzby Paszport do raju) i przestroga (Dla Kaprysi). Było w nich spotkanie z wchodzącym w życie człowiekiem (Ballada tramwajowa dla małej blondyneczki) i niosące ukojenie dobre słowo (Kobranocka – „uciszanka dla większych i dla małych”). Poprzez człowieka, relację z nim, Dominika ukazała także Stwórcę. Do Niego skierowała przepiękną w swej prostocie modlitwę: „Boże, Ty znasz każde serce, więc drogę nam wskaż” (A gdyby Bóg) i odesłała pogubionych bliźnich (zagrani na bis Wolni od trosk Szymona Zychowicza). Ma także odwagę z Nim polemizować (drugi bis – Zamiast z repertuaru Edyty Geppert).

Dominika Barabas Uderza dojrzałość artystki, która w przeddzień przyjazdu do Kraśnika skończyła 20 lat. Nie było wśród tego, o czym śpiewała, tematów wydumanych i „księżycowych”, a tylko sprawy zwykłe i ważne jednocześnie. Proste są także słowa i rymy w śpiewanych utworach, które charyzma autorki jak czarodziejska różdżka zamienia w poezję. Młoda „bardotka” kocha ludzi i wie, czego im życzyć: by ich nie gonił czas i nie dręczył smutek, szczerych przyjaciół, spokojnej nocy, ludzkiego dobra. Jest w jej twórczości wielka wrażliwość na człowieka, lekko zmącona czułość dla niego, uniwersalne wartości – dobry znak na przyszłość bohaterki spotkania i tych, którzy będą słuchać jej piosenek. Zabrakło mi tylko odrobiny przekory i łotrzykostwa; Dominika pokazała wprawdzie pazur w Piosence Dominika Barabas dla gwiazdeczki i nieskrępowaną wolność w Paszporcie do raju, ale jestem przekonana, że z nieco większą nonszalancją i w łobuzerskich tonach byłoby jej bardzo do twarzy. Inna sprawa, że ta dziewczyna będzie robiła wrażenie cokolwiek by nie zaśpiewała, bo niebiosa hojnie skompletowały jej warsztat. Forma i treść w jej przypadku złożyły się na sukces równomiernie. Mam wrażenie, że dysponuje kilkoma głosami, czystym jak kryształ, przybrudzonym chrypą, ozdobnym i surowym; zmienia też barwy jak rękawiczki – może być zmysłowa, dobitna lub po dziecięcemu słodka. Śpiewa bardzo ekspresyjnie, twarzą, ramionami, całą sobą. Jej fenomen i gitara wystarczyły, by urzec chyba całą publiczność zgromadzoną w klimatycznej Galerii „Trójka” kraśnickiego Centrum Kultury i Promocji w przedwiośniany, niedzielny wieczór 1 marca.

Zebrane przez Dominikę gorące brawa dla Jacka były jak meldunek o wykonaniu zadania. Nie mam prawa pisać za wszystkich przy tym obecnych, ale mogę, ba – powinnam, za siebie: „Bardograjka” i pierwsza na jej firmamencie gwiazda kazały mi mocniej ruszyć głową i reanimowały moją przytępioną ostatnimi czasy wrażliwość. Czekam na godnego następcę panny Barabas.

fot. Jacek Michalczyk 

Opublikowany: 2009-03-08 12:30:00
słowo od pomysłodawcy ...

Jacek Kadis A ja, jako pomysłodawca, pragnę podziękować Dyrekcji Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku w osobach Dyrektora Grześka Marcinkowskiego i Zastępcy Dyrektora Oli Czubińskiej za zaakceptowanie mojego pomysłu bez żadnych zastrzeżeń oraz za dokonanie kosztownego, generalnego remontu Galerii „Trójka” (dawniej „Szara”), co stworzyło komfortowe warunki wykonawcom i publiczności. Ponadto za duży wkład pracy przy „Bardograjce” dziękuję całej ekipie CKiP oraz akustykowi Jackowi Muszyńskiemu z firmy JM Sound.

Jacek Kadis