szukaj  |   mapa serwisu  |   kontakt

Andrzej Marczyński - Muszyna bluesSergiusz Stańczuk - Widokówka na nieboApolinary POlek - Kim jesteś Ojczyzno?
Raz Dwa Trzy

Raz Dwa Trzy - SkąDokąd

Po kilku latach milczenia zespół Raz, Dwa, Trzy zarejestrował nowe autorskie piosenki. Jak dotąd w twórczości grupy ważne były pewne idee poboczne, które ukierunkowywały jej działania, oraz w przeszłości stanowiły o brzmieniu całości nagrywanych piosenek. [więcej...]

Ela Adamiak - płyta Zbieram siebie

Ela Adamiak - "Zbieram siebie" - dostępna w ISAK.SKLEP

16 listopada 2009 odbyła się premiera dawno oczekiwanej (od ostatniej płyty studyjnej minęło 13 lat), nowej płyty Elżbiety Adamiak, na której znalazły się starannie dobrane nowe piosenki Artystki oraz jej ulubione utwory. [więcej ...]

Cień - debiutancka płyta Dominiki Barabas

Płyta Dominiki Barabas

"Cień" to płyta, na którą czekają wszyscy wielbiciele piosenki literackiej. Wszystkich zainteresowanych ucieszy na pewno fakt, że już dziś można ją zamówić w ISAK.SKLEP. [więcej ...]


Najlepsza Poezja Śpiewana
strona główna » relacje z imprez » rok 2007 » Łaźnia 2007 » Koncert Anny Marii Jopek
Anna Maria Jopek - Łaźnia 2007 - koncert
Koncert był i cóż, mam w sumie dwa wyjścia: jedno złe, drugie jeszcze gorsze. Mnie zwyczajnie nie wypada krytykować artystki, która wydała kilkanaście albumów, gra
z najlepszymi instrumentalistami sceny jazzowej i jest uznaną wokalistką na świecie.
A jednak koncert był i mogę go opisać (wyjście złe) albo zbyć milczeniem (wyjście jeszcze gorsze).
Jerzy Dziedziczak | 

Hmmm może nie jestem Markiem Napiórkowskim gitary klasycznej, ale z grą (i to na kilku instrumentach) radzę sobie całkiem nieźle. Skomponowałem kilkadziesiąt utworów, na przestrzeni ostatnich piętnastu lat uczestniczyłem w kilkudziesięciu konkursach, festiwalach, koncertach... Wysłuchałem na tych imprezach pewnie kilkuset utworów i wykonawców, część z nich znam osobiście, z niektórymi miałem okazję współpracować artystycznie. Myślę sobie, że całkiem 'lewy' w te muzyczne 'klocki' nie jestem.

Marek Napiorkowski i Anna Maria JopekPo koncercie AMJ wyszedłem raczej w kiepskim nastroju. Zastanawiałem się, czego w nim brakowało, abym mógł wyjść przynajmniej zadowolony, przecież muzycy tej klasy zagrali perfekcyjnie, nie było ani jednej nutki 'znikąd',
a jednak wrażenia mam złe. Jakkolwiek na życie nie patrząc wiem, że zdarzają się koncerty lepsze i gorsze. Dotyczy to każdego artysty. Pewnie gdyby zapytać Annę Marię Jopek o ten wieczór - jej wrażenia prawdopodobnie byłyby podobne. Zastanawiając się nad tym pomyślałem o wspaniałym występie AMJ
w warszawskiej "Fabryce trzciny" albo niezapomnianym zapisie koncertu na płycie Anna Maria Jopek Robert Kubiszyn 363"Farat". Doszedłem do wniosku, że tu w Radomiu zabrakło emocji, które towarzyszą każdemu dobremu koncertowi (na pewno towarzyszyły dwóm wyżej wspomnianym). Po tym koncercie mam takie wrażenia jakbym wysłuchał perfekcyjnie nagranej płyty, po czym wstał i zrobił sobie kolację zupełnie
o niej zapominając. Jakiekolwiek emocje pojawiały się tylko na chwilę w solowych, popisowych partiach instrumentalistów,
a tych miejsc było tyle ile było muzyków, czyli trzy, bo zespół grał w 'okrojonym' składzie: gitara, bas, perkusja.


Opublikowany: 2007-04-09 19:50:00
Strony: